Strona GłównaDoradztwoUprawyRzepakiRzepak ozimy - wiosenna agrotechnika

titleGreen855-rzepaki

Rzepak ozimy - wiosenna agrotechnika

Ochrona i nawożenie rzepaku z ProCam Polska.Rzepak kwitnący

Wczesną wiosną w raz z nastaniem dodatnich temperatur rzepak budzi się z zimowego snu, co oznacza rozpoczęcie intensywnego pobierania składników pokarmowych. Rzepak jest jedną z najbardziej żarłocznych roślin uprawnych. Całkowita ilość składników pokarmowych pobieranych przez rośliny plonujące na poziomie 3,5 – 4,0 t wynosi około 200-250 kg N/ha, 250 – 350 kg K2O/ha, 90 – 130 kg P2O5/ha, 150 – 200 kg CaO/ha, 45-60 kg MgO/ha oraz 40-50 kg S/ha. Oprócz makroskładników rzepak pobiera również znaczne ilości mikroelementów takich jak bor (B), mangan  (Mn), cynk (Zn), miedź (Cu), molibden (Mo).

 

Omawiając nawożenie azotem, nie da się ustalić ogólnych dawek tego składnika jego podziału oraz terminu stosowania, gdyż są one zależne od specyficznych warunków pogodowych występujących w danym sezonie wegetacyjnym. Wiosną gleba jest zimna w skutek czego nie następuje przyswajanie azotu zawartego w glebie. Aby rozpoczął się ten proces potrzebujemy przynajmniej  temperatury  5oC, dlatego też należy jak najwcześniej zastosować nawożenie nawozami azotowymi. Pierwsza dawka azotu powinna być znaczna i wnosić około 80-100 kg N/ha, gdyż jest ona odpowiedzialna za odbudowę uszkodzonych po zimie korzeni, liści oraz rozbudowę kwiatostanu rzepaku. Aplikacja tak znacznych dawek azotu pociąga za sobą konieczność bilansowania podanego azotu nawożeniem siarką, która znacząco wspomaga pobieranie tego składnika. Azot i siarka są składnikiem budulcowym białek a tworzące je aminokwasy składają się właśnie z tych pierwiastków. Dawnym standardem było stosowanie siarczanu amonu, jednak nawóz ten silnie zakwasza glebę, a zastosowany na mokre rośliny może je poparzyć. Nowym standardem z powodzeniem proponowanym rolnikom przez ProCam polska jest PROSAN (16 N 16 S 5 K2O). Nawóz ten nie zakwasza gleby, a dodatek potasu poprawia gospodarkę wodną roślin. Wielką zaletą PROSAN-u jest dodatek 20% Calkorium. Jest to kompleks zawierający oligoelementy : Cu, Zn, Mn, B, Mo, Fe jak również  aminokwasy, które poprawiają znacząco transport w roślinie oraz działają jako „antystresor”. Wczesne zastosowanie 250 kg nawozu zapewni pełną dawkę siarki, a dodatek „antystresora” wspomoże regenerację roślin po okresie zimowym.

Druga dawka azotu powinna być zastosowana w niewielkim odstępie czasu, po około 2-4 tyg po pierwszej, gdyż rzepak efektywnie wykorzystuje nawożenie azotowe podane do końca pąkowania. Wspomaga ono zawiązywanie łuszczyn i ogranicza redukcję pędów bocznych, hamuje opadanie pąków i płatków, a jednocześnie sprzyja wykształceniu się nasion.

Obok nawożenia makroskładnikami istotną rolę odgrywa również podanie mikropierwiastków. Są one bardzo ważne, jednak w niekorzystnych warunkach pogodowych ich przyswajanie jest znacznie ograniczone, co spowalnia wiosenny rozwój roślin. Do bardzo ważnych mikroelemenów dla rzepaku  zaliczamy  mikroelementy takie jak:
Mangan (Mn) – który odpowiada za syntezę chlorofilu i węglowodanów, stymulacje wzrost młodych komórek, wpływa na rozwój korzeni bocznych i poprawa ich zdrowotność, pozytywnie wpływa również na  pobieranie fosforu i żelaza z gleby.

Molibden (Mo) – odpowiada za redukcję szkodliwych azotanów, detoksykację nadmiaru siarczanu w roślinie, poprawia żywotność pyłków, wspomaga również odporność na chłody i okresowe niedobory wody.

Bor (B) – jesienią zagęszcza soki komórkowe wspomagając przezimowanie roślin wiosną zaś wzrost komórek korzenia, wspomaga pobieranie potasu, fosforu, chloru, poprawia również zawiązywanie kwiatów, gospodarkę wodną roślin, transpirację i oddychanie.
Zapotrzebowanie na te składniki w pełni zaspokajają nawozy, schelatyzowane takie jak ProCam MAG, ProChelat MAX oraz Proleaf New i Procam Bor Pro+.

Ochrona

Bardzo ważnym elementem agrotechniki wiosennej są zabiegi fungicydowe i insektycydowe. Jednak nie należy zapominać o wykonaniu zabiegu herbicydowego tam, gdzie jest to konieczne lub nie zostało wykonane w okresie jesiennym. Skuteczna walka z chwastami jest konieczna, gdy rzepak po okresie zimowym jest słabo rozwinięty i rzadki. W takich sytuacjach jedynym rozwiązaniem jest użycie preparatów kontaktowych. Zastosować je można od momentu ruszenia wegetacji do fazy pąkowania. Do zwalczania przytuli czepnej można użyć środka Galera. Idealnie jest jeżeli w momencie aplikacji herbicydu rośliny przytulii znajdują się w fazie rozwojowej 6 liści do fazy pierwszych pąków kwiatowych.

Chcąc osiągnąć sukces w uprawie rzepaku nie możemy dopuścić do rozwoju patogenów grzybowych i żerowania szkodników. Straty w plonie spowodowane przez żerujące szkodniki mogą wahać się w granicach 10 % do 50 %. Bywa nawet, że plantacja zostanie całkowicie zniszczona. Największe zagrożenie podczas wiosennej wegetacji rzepaku stanowią:  chowacz brukwiaczek, chowacz czterozębny, słodyszek rzepakowy, chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik.

Wyżej wymienione  szkodniki na skutek zmian środowiskowych coraz częściej atakują rzepak w większym nasileniu i w innych okresach niż te, do których nas przyzwyczaiły. Wiosną – najwcześniej, czyli już na początku marca, gdy gleba osiągnie temperaturę 6-9 0C wychodzi z zimowego snu chowacz brukwiaczek. Gdy temperatura wzrośnie do 12 0C, następuje jego masowy nalot na rzepak. Chowacz ten niegdyś występował w większym nasileniu w południowym regionie polski, jednak ze względu na zmiany klimatyczne zasięg jego występowania objął całą Polsk. Larwy tego chrząszcza niszczą pędy i łodygi boczne powodując nierównomierne dojrzewanie roślin.

W późniejszym okresie wegetacji zaczyna pojawiać się chowacz czterozębny, którego larwy przez długi okres, bo aż do końca kwitnienia rzepaku niszczą pędy roślin powodując ich łamanie. Kolejnym groźnym szkodnikiem rzepaku jest słodyszek rzepakowy. Jest to chrząszcz długości około 2,5 mm, czarny z granatowym lub zielonym połyskiem. Szkody powodują głównie chrząszcze uszkadzające pąki kwiatowe. Chrząszcze żerujące w okresie wczesnego rozwoju pąków powodują większe zniszczenia niż żerujące na wyrośniętych pąkach. Do zwalczania słodyszka rzepakowego stosujemy te same preparaty jak przy zwalczaniu chowacza brukwiaczka. Gdy na przełomie marca i kwietnia będzie kilka ciepłych dni (powyżej 15 0C), podczas których nastąpi silny atak, a następnie dojdzie do spadku temperatury żerowanie słodyszka na pąkach kwiatowych będzie trwało znacznie dłużej i może dochodzić do strat rzędu 40 %. Również chowacz podobnik może pojawić się równocześnie ze słodyszkiem. Żery larw tego szkodnika powodują silne uszkodzenia łuszczyn i nasion rzepaku, ale chowacz podobnik zanim złoży jaja często żeruje na pąkach i kwiatach rzepaku. Pryszczarek kapustnik pojawia się w maju i wykorzystując łuszczyny uszkodzone już przez chowacza podobnika również składa do nich swoje jaja, z których wyklute larwy muchówki dokonują spustoszenia poprzez wysysanie soku z osłonek łuszczyn co w konsekwencji  doprowadza do deformacji i otwierania się łuszczyn oraz przedwczesnego osypywania się nasion. Najpóźniej, bo w czerwcu, pojawia się mszyca kapuściana, która dzięki dzieworództwu błyskawicznie tworzy kolonie, a w ciągu sezonu wegetacyjnego może wydać nawet 12 pokoleń.

Mając wiedzę na temat każdego z wymienionych szkodników możemy przystąpić do ich zwalczania co nie jest jednak prostym procesem , ponieważ okres żerowania na rzepaku jest długi, a stadia larwalne są ukryte w pędach i łuszczynach, do których potrzebne są insektycydy systemiczne. Dodatkowym problemem jaki zaczął się pojawiać w ostatnich latach, jest fakt uodpornienia na niektóre substancje aktywne oraz szkodliwość dla pożytecznej entomofauny zapylającej. Rolnictwo nie dysponuje środkiem ochrony idealnym, który łączyłby w sobie wszystkie oczekiwane zalety. Biorąc jednak pod uwagę wyniki doświadczeń przeprowadzonych w naszej firmie możemy państwu polecić preparaty: Dursban, Pirynex Minuet, Mavrik ,Mospiolan, Proteus. Środki te mają działanie żołądkowe, ale również kontaktowe i niszczą larwy szkodników łuszczynowych i łodygowych, a także wysysających soki mszyc.
Nie za każdym razem przy pojawieniu się szkodników konieczne jest stosowanie insektycydów. Pomocą w podjęciu decyzji o zastosowaniu, lub nie zastosowaniu zabiegu chemicznego jest użycie żółtych naczynek*. Stały się one ważnym i praktycznym elementem mierzenia stopnia występowania oraz przebiegu porażenia plantacji przez szkodniki.

progi-szkodnikow-rzepaku

*Żółte naczynia o wysokości kilku centymetrów napełnione do ok. 75% pojemności wodą z odrobiną środka który zmniejsza napięcie powierzchniowe (olej, płyn do naczyń) powinny być wystawione na początku ruszenia wegetacji w miejscach osłoniętych, bądź zagłębieniach terenu w odległości 10-15 m od brzegu pola.

Choroby grzybowe rzepaku to kolejny czynnik narażający nas na bardzo duże straty plonu. Prawidłowe i wczesne zdiagnozowanie choroby pomoże nam przy doborze odpowiedniego fungicydu. Najczęściej występującymi chorobami rzepaku są: sucha zgnilizna kapustnych, zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych i szara pleśń oraz choroba wadliwego płodozmianu – kiła kapustnych.

Sucha zgnilizna kapustnych jest chorobą powszechnie występującą, stanowiącą zagrożenie dla rzepaku od momentu jego wschodów, aż po ostateczną dojrzałość.  Już w czasie jesieni na liściach  możemy zauważyć jasnobrązowe owalne plamy  z brązową obwódką z widocznymi w środku czarnymi plamami (piknidiami) owocnikami grzyba, z których uwalniają się zarodniki. Grzyby Phoma  zasiedlają również  podstawy  łodygi, co w późniejszej fazie wzrostu prowadzi do wylegania, jak również do ograniczenia pobierania składników  pokarmowych z gleby, co powoduje obniżenie zawiązywania liczby łuszczyn , obniża MTN i przyśpiesza dojrzewanie prowadząc w konsekwencji do niższego plonu. By ograniczyć tę chorobę jesienią należy wykonać zabieg fungicydowy, w okresie 4-6 liści rzepaku. Możemy tu wykorzystać środki zawierające tebukonazol, metkonazol, difenokonazol+paklobutrazol, flutiriafol oraz flusilazol. Wiosną natomiast, przy użyciu tych samych środków, wykonujemy zabieg w fazie zwartego pąka, kiedy to rzepak osiąga 20 - 30 cm wysokości. Preparaty zawierające tebukonazol, metkonazol i difenokonazol + paklobutrazol  oprócz doskonałych właściwości grzybobójczych działają jak regulator wzrostu w uprawie rzepaku. Zastosowanie tych preparatów w/w fazie wpłynie na skrócenie roślin rzepaku nawet o 20 cm. Takie działanie prowadzi w efekcie do lepszego rozwoju rozgałęzień bocznych poprawiając zwartość łanu, przez co ogranicza ryzyko wylegania a dodatkowo zmniejsza straty przy zbiorze, dzięki czemu uzyskujemy wyższy i lepszy jakościow plon.

Rzepak wchodząc w fazę  kwitnienia  narażony jest na infekcję kolejnymi patogenami, jakimi są  zgnilizna twardzikowa i czerń krzyżowych. Największe nasilenie tych chorób występuje w okresach, w których podczas kwitnienia rzepaku  panuje ciepła i wilgotna pogoda. Należ jednak pamiętać, że na rozwój choroby wpływa również mikroklimat jak i rotacja rzepaku w płodozmianie. Objawy zgnilizny twardzikowej najwyraźniej widoczne są na łodygach w postaci owalnych szaro-beżowych plam. Porażenia mogą być zlokalizowane w różnych miejscach i na różnych wysokościach łodygi. Wewnątrz łodygi w miejscu infekcji powstają przetrwalniki grzyba – sklerocja. Zainfekowane rośliny żółkną i dojrzewają przedwcześnie. Tak porażone rośliny wydają bardzo mały plon o drobnych nasionach. W tym samym okresie mamy również do czynienia z kolejnym patogenem jakim jest czerń krzyżowych, która do mocnej infekcji potrzebuje dużej wilgotności i temperatury około 20oC. główne objawy to czarne, brunatne koliste plamy na łodygach, liściach i łuszczynach, a porażenie łuszczyn prowadzi do ich pękania. Aby skutecznie zapobiegać tym patogenom musimy zastosować preparaty oparte o winchlozolinę, flusilazol, tebukonazol, metkonazol, dimoksystrobine i boskalid, protiokonazol, lub flutriafol. Ogólnie przyjęte reguły mówią o tym że zabieg powinien być przeprowadzony w momencie opadania pierwszych płatków kwiatowych. Nie zawsze jednak jest to optymalne rozwiązanie, decyzja o przeprowadzeniu zabiegu powinna się opierać na obserwacjach przebiegu pogody. Jeżeli  w okresie kwitnienia mamy bardzo deszczową aurę to zabieg powinien być przeprowadzony w pełni tej fazy do momentu opadania pierwszych płatków, natomiast w przypadku suchej pogody, gdzie opady mogą wystąpić później, wówczas zabieg przeprowadzamy w momencie pojawienia się pierwszych łuszczyn. Wynika to z tego że zgnilizna twardzikowa  występuje przy dużym nasileniu opadów i wysokiej temperaturze.

Aby pomóc Państwu w doborze odpowiednich preparatów w sezonie 2012 firma ProCam Polska proponuje kompleksowe programy ochrony fungicydowe.