Praktyczne podejście do zabiegów fungicydami w zbożach w roku 2009.

Dr inż. Dariusz Wyczling

Opryskiwacz

W ubiegłym sezonie zależnie od regionu naszego kraju plony zbóż były mocno zróżnicowane, na glebach lekkich wiosenno-letnie susze spowodowały ogromne straty w plonach, zarówno w zbożach ozimych jak i jarych. Na mocnych glebach pomimo suszy majowej plony zbóż ozimych były rekordowe. Taki stan rzeczy miał miejsce dzięki sprzyjającemu przebiegowi pogody (lekka zima praktycznie bez przymrozków), ale także dzięki wysokiemu poziomowi nakładów na produkcję. Głównym elementem z przemysłowych środków produkcji, który wpłynął bardzo pozytywnie na wysokość plonów, były fungicydy, których zużycie w ubiegłym roku w Polsce wzrosło o ok. 12-15%. Pomimo suszy majowej, która panowała w większości rejonów naszego kraju, zabiegi fungicydami okazały się bardzo opłacalne.

 

 

 

Trzy zabiegi w pszenicach ozimych okazały się dobrym wyborem, ponieważ utrzymały zdrowotność liści i kłosów na bardzo wysokim poziomie aż do żniw, co w konsekwencji bardzo pozytywnie wpłynęło na plony. W innych zbożach ozimych, a także w pszenicach sianych w późniejszym okresie (Październik, Listopad 2007 roku) zwłaszcza po dobrych przedplonach, wystarczały na ogół dwa zabiegi (susza majowa ograniczyła rozwój chorób liści). Pamiętając jednak rok 2007 gdzie   okres długotrwałych przelotnych opadów (ok. 2-3 tygodni), który nadszedł w połowie maja spowodował znaczący wzrost infekcji i straty w plonach, warto na plantacjach pszenicy wcześnie sianych, zwłaszcza po przedplonach zbożowych wykonać trzy zabiegi. W żytach ozimych, zwłaszcza hybrydowych plonujących bardzo wysoko dużym problemem w ubiegłym roku, podobnie jak w pszenżytach była rdza brunatna, która w sprzyjających warunkach rozwija się bardzo szybko po 7-10 dniach od zaobserwowania pierwszych objawów może opanować liście, co w konsekwencji powoduje duże straty w plonach.

Pszenica ozima
W pierwszej dekadzie listopada 2008 roku na plantacjach pszenicy w dużym nasileniu wystąpił mączniak prawdziwy zbóż, który zależnie od przebiegu pogody w dalszym okresie wegetacji (nie znamy dzisiaj), może być bardzo  niebezpieczny już na starcie wegetacji wiosną 2009 roku. Dlatego też na pierwszy zabieg (termin T1) zwłaszcza na mocnych, silnie rozwiniętych plantacjach warto zastosować mieszaniny w skład, których będą wchodziły substancje aktywne zarówno zwalczające mączniaka (morfoliny), jak i działające bardzo długo na tego patogena (metrafenon, proquinazid). Poza tym do pierwszego zabiegu warto uwzględnić substancje aktywne skuteczne przeciwko septoriozie paskowanej liści, a także chorobom podstawy źdźbła, ponieważ długo utrzymująca się jesienią wilgotna i ciepła (bez przymrozków) pogoda sprzyjała infekcjom. Pierwszy zabieg w pszenicach winniśmy wykonać w stadium 1-2 kolanka, ponieważ w tym okresie kształtuje się liść flagowy i podflagowy, które to razem wpływają na wytworzenie ok. 30-35 % późniejszego plonu, a także jest to ostatni moment do ograniczenia grzybów patogenicznych powodujących choroby podstawy źdźbła.
Może się zdarzyć taka sytuacja, że zabieg należy wykonać wcześniej np. w fazie 25-30 (tzw. termin T0), jeżeli w dużym nasileniu wystąpi mączniak prawdziwy zbóż,
brunatna plamistość liści, lub septorioza paskowana liści.
Taki zabieg jednak ma mniejsze bezpośrednio znaczenie dla plonu, ale pośrednio poprzez wczesne ograniczenie infekcji dolnych liści ogranicza wydatnie infekcje liści wyżej położonych i zarazem pozytywnie wpływa na plon. Do wczesnych zabiegów jeżeli występuje mączniak warto zastosować morfoliny w mieszaninie np. z proquinazidem, a na brunatną plamistość liści i septoriozę paskowaną liści triazol z dodatkiem chlorotalonilu. W pszenicach, ale też i w innych gatunkach zbóż, najwyższy wpływ na plon mają trzy  a zwłaszcza dwa górne liście i kłos. Dwa górne liście odpowiadają za produkcję 60-65%, natomiast kłos za ok. 22-25% plonu ziarna, dlatego też ochrona tych organów jest najważniejszym elementem w ochronie fungicydami tego gatunku. Najlepiej jest wykonać zabieg chroniący „Płuca” pszenicy w momencie kiedy liść flagowy jest w pełni wykształcony (faza 39-49), jest to na ogół drugi zabieg w tzw. terminie T2, powinien być on wykonany po ok. 3-4 tygodniach od pierwszego zabiegu w terminie T1. Jeżeli w maju pogoda jest deszczowa to zabieg ten winien być wykonany maksymalnie po 3 tygodniach, a do mieszaniny powinniśmy włączyć chlorotalonil. W przypadku suchej
i ciepłej pogody można wydłużyć termin pomiędzy zabiegami i wykonać go np. na początku do pełni kłoszenia (faza 51-55), a zabieg wykonany w tym momencie będzie zabiegiem ostatnim. Z tego też powodu w takiej sytuacji  winniśmy stosować górne
z zalecanych dawek fungicydów, ponieważ okres działania musi być dłuższy, aniżeli
w przypadku wykonania zabiegu w okresie kwitnienia pszenicy.
W intensywnej technologii uprawy pszenicy ozimej trzeci zabieg fungicydami powinien być zastosowany w okresie początku do pełni kwitnienia  (faza 61-65), krótko przed opadami, lub bezpośrednio po opadach deszczu, w celu ograniczenia infekcji kłosa, a także liścia flagowego i  podflagowego. Zabiegi wykonane w okresie kłoszenia są bardzo ważne, ponieważ większość suchej masy produkowanej w roślinach zbóż za pomocą fotosyntezy po fazie początku kwitnienia (faza 61), jest przemieszczana bezpośrednio do ziarniaków. Dzięki temu w ostatnich 6-7 tygodniach wegetacji plon wzrasta o ok. 2 dt/ha dziennie. Tak więc jeżeli choroby za wcześnie zasiedlą nam dwa górne liście, które rośliny stracą o ok. 10 dni za wcześnie, zbiór będzie niższy o ok. 2 tony z hektara.

doradztwo/pszenica/rdza1.JPG

W przypadku pszenicy jarej na mocnych glebach, po dobrych przedplonach, sianej wcześnie (w trzeciej dekadzie marca) winniśmy wykonać dwa zabiegi fungicydami, z których pierwszy stosujemy w terminie T1 (faza 30-32), a drugi po ok. 4 tygodniach w fazie 55-61. Na pierwszy zabieg stosujemy triazol np. epoksykonazol, protiokonazol, propikonazol  i jego mieszaniny z morfolinami (jeżeli na plantacji jest już sporo aktywnego mączniaka), lub w mieszaninie z proquinazid-em, metrafenonem (jeżeli mamy pierwsze objawy mączniaka) w celu wydłużenia działania przeciwko temu patogenowi. Na drugi zabieg zwłaszcza na mocnych plantacjach można zastosować mieszaniny w skład których wchodzi strobiluryna i triazol np. epoksykonazol, tebukonazol, prochloraz z tebukonazolem czy też inne, a w przypadku wilgotnej pogody chlorotalonil, który poprawia nam skuteczność przeciwko septoriozie paskowanej liści. Na plantacjach pszenicy jarej, na glebach średnich, później sianej (druga dekada kwietnia i później) wystarczający będzie na ogół jeden zabieg w fazie 45-51 wtedy kiedy zauważymy pierwsze objawy chorobowe na liściu podpodflagowym, na takich plantacjach konieczny może być jeszcze jeden zabieg we wcześniejszej fazie np. 27-32 jeżeli na plantacji wystąpi w dużym nasileniu mączniak prawdziwy zbóż.  Bardzo ważny jest też dobór odmiany do uprawy, które charakteryzują się różną podatnością na choroby, co ostatecznie ma decydujący wpływ na intensywność ochrony, a także skuteczność poszczególnych zabiegów, a w ostatecznym rozrachunku plon ziarna. Dlatego też znając słabsze i mocne strony  uprawianych przez siebie odmian można ułożyć skuteczny, a także atrakcyjny pod względem ekonomicznym program ochrony, który spełni pokładane w nim oczekiwania. Na poniższym wykresie widać różne reakcje odmian na zastosowane fungicydy, z racji tego, że w roku tym w dużym nasileniu wystąpiła rdza brunatna, na odmianach podatnych na tego patogena uzyskano większe wartości uratowanego plonu po zastosowaniu fungicydów.

doradztwo/pszenica/wykres1.bmp

doradztwo/pszenica/brunatna plamistosc.JPG

 

Żyto, Pszenżyto

Podczas zabiegów fungicydowych w ochronie powyższych gatunków zbóż, warto wziąć pod uwagę glebę na jakiej są one uprawiane (jej klasa), a także intensywność nakładów jakie ponosimy na produkcję, a zwłaszcza nawożenie azotem. W przypadku żyta bardzo istotne jest czy uprawiamy odmiany hybrydowe, czy też populacyjne, ponieważ pierwsze z nich są bardziej wdzięczne za wysoką intensywność ochrony fungicydami. Tak więc w przypadku uprawy żyta hybrydowego i pszenżyta na glebach przynajmniej klasy IV, opłacalne są na ogół dwa zabiegi fungicydami przy czym pierwszy zabieg zwłaszcza w uprawie po przedplonie zbożowym winniśmy wykonać w fazie drugiego kolanka, a drugi zabieg w fazie pełni do końca kłoszenia (faza 55-59). W przypadku uprawy tych gatunków na glebach słabszych, a także po dobrych przedplonach, czy też w lata suche, przy niższym nawożeniu azotem, wystarczający może być jeden zabieg wykonany wówczas, kiedy na liściu podpodflagowym zauważymy pierwsze objawy infekcji, jest to na ogół faza 45-51, krótko przed kłoszeniem na początku kłoszenia. W przypadku pierwszych zabiegów winniśmy ograniczyć w żytach choroby podstawy źdźbła, mączniaka prawdziwego i rynchosporiozę, a w przypadku pszenżyta choroby podstawy źdźbła, mączniaka i septoriozy. Na plantacjach gdzie ryzyko wystąpienia chorób podstawy źdźbła jest niewielkie, a także  w okresie 2 kolanka nie ma mączniaka i panuje ciepła i sucha pogoda, zabiegu w tej fazie  nie wykonujemy. W takim przypadku przesuwamy go do fazy liścia flagowego ( 37-39), który zbiega się na ogół ze skracaniem górnych międzywęźli, w tym okresie bardzo dobrym rozwiązaniem są fungicydy oparte na epoksykonazolu. Takie podejście do ochrony pozytywnie wpływa nam na zdrowotność górnych liści i chroni je  przed rdzą brunatną, która w przypadku obu gatunków, a zwłaszcza żyta hybrydowego powoduje corocznie duże obniżki plonów. Drugi zabieg w intensywnej technologii tych zbóż winien być wykonany w okresie pojawiania się pierwszych objawów rdzy, jest to na ogół koniec kłoszenia (w tych
gatunkach nie wolno wykonywać zabiegów w okresie kwitnienia).
W rejonach gdzie rdza brunatna corocznie występuje w dużym nasileniu warto rozważyć podział zabiegów fungicydowych w okresie kłoszenia. W tej sytuacji wykonujemy jeden zabieg w okresie pełni kłoszenia, a następnie po ok. 2-3 tygodniach po przekwitnieniu dajemy część dawki fungicydu w celu wydłużenia działania przeciwko rdzy brunatnej. Takie podejście może okazać się ekonomicznie uzasadnione jeżeli robimy np. zabieg insektycydem przeciwko mszycom, czy też wciornastkom, a także w przypadku intensywnych plantacji zwłaszcza żyta hybrydowego gdzie w tym okresie panuje wilgotna i ciepła pogoda.

Jęczmień ozimy i jary
W przypadku jęczmienia jarego przeznaczonego na cele paszowe wystarcza na ogół jeden zabieg, wykonany fungicydem w fazie liścia flagowego, chyba, że w okresie krzewienia się jęczmienia występuje wilgotna i ciepła pogoda, wówczas konieczne może się okazać wcześniejsze zwalczanie mączniaka, rynchosporiozy i plamistości siatkowej.
W przypadku jęczmienia ozimego za wyjątkiem gleb bardzo słabych, a także jęczmienia jarego browarnego konieczne są na ogół dwa zabiegi, z których pierwszy powinien być wykonany w fazie 30-32, a drugi w momencie wypuszczania ości (faza 45-49). Do pierwszych zabiegów w jęczmieniu jarym winniśmy wykorzystać triazole w obniżonych dawkach w połączeniu z morfoliną (jeżeli mączniak jest intensywny), lub proquinazid-em (jeżeli widzimy pierwsze plamki mączniaka). W jęczmieniu ozimym do pierwszych zabiegów warto wykorzystać preparaty w skład których wchodzą triazole, w mieszaninach z morfolinami, lub metrafenon-em np. prochloraz, flusilazol, czy też epoksykonazol, które oprócz chorób liści ograniczają grzyby wywołujące choroby podstawy źdźbła. Drugie zabiegi zarówno w przypadku jęczmienia ozimego, jak i jarego winny być wykonane w fazie wypuszczania ości mieszaninami zawierającymi w swoim składzie triazol, strobilurynę a także chlorotalonil, który oprócz plamistości siatkowej wydatnie ogranicza nam ramularie powodującą plamistości liści i ogromne straty w plonach.

Mając na uwadze doświadczenia z poprzednich lat, a zwłaszcza z roku 2007   należy zmienić całkowicie podejście do zabiegów fungicydowych w przyszłości, żeby grzyby patogeniczne nie opanowały nam zbyt wcześnie plantacji i nie obniżyły w ostatecznym rozrachunku plonów ziarna, przecież ostatnie 6 tygodni w życiu rośliny zbożowej to ok. 2 dt/ha dziennie uratowanego bądź straconego plonu.

Jak należy podejść do ochrony fungicydami na plantacjach zbóż w 2009 roku?

• W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na odmiany jakie uprawiamy, ich podatność na poszczególny grzyby chorobotwórcze, poza tym przedplon, termin siewu, a także  zdrowotność roślin po zimie,
• Pierwsze zabiegi należy wykonać w momencie strzelania w źdźbło z uwzględnieniem substancji aktywnych zwalczających mączniaka prawdziwego zbóż, chorób podstawy źdźbła jak również nekrotycznych plamistości liści (zwłaszcza septoriozy paskowanej liści),

• Przerwy pomiędzy zabiegami nie powinny być dłuższe aniżeli 4 tygodnie, ponieważ w takiej sytuacji przy niekorzystnym przebiegu pogody (długotrwałe opady deszczu), mogą następować silne infekcje, które powodują bardzo szybki rozwój objawów chorobowych i zarazem duże straty w plonach,

• Warto dodawać do zabiegów preparaty zawierające chlorotalonil, ponieważ ta substancja aktywna poprawia skuteczność  działania kombinacji fungicydowych przeciwko bardzo trudnej do zwalczenia w ostatnich latach septoriozie paskowanej liści w pszenicy, czy tez ramularii w jęczmieniu, zwłaszcza w okresie częstych opadów deszczu,

• Jeżeli w okresie wykonywania zabiegów występują  częste opady deszczu i nie można ich wykonywać terminowo, to w takiej sytuacji należy zwiększyć dawkę stosowanego wcześniej fungicydu, a być może zastanowić się nad modyfikacją wcześniej zaplanowanej ochrony (może wykonać 3 a nie 2 zabiegi),

•  Na  wcześnie sianych pszenicach do 20.09.2007 roku, zwłaszcza w uprawie po pszenicy należy wykonać 3 zabiegi fungicydami, na późno sianych plantacjach zwłaszcza po burakach, ziemniakach, a także w pszenicach jarych wystarczą  dwa zabiegi, gdzie pierwszy stosujemy w fazie drugiego kolanka a drugi w pełni do końca kłoszenia,

• W pszenicach uprawianych po sobie, zwłaszcza w uproszczonym siewie należy wykonać 3 zabiegi z głównym ukierunkowaniem przeciwko brunatnej plamistości liści, która w takich warunkach może wystąpić w dużym nasileniu,

• Jeżeli pszenice uprawiane są po kukurydzy, konieczne będą raczej trzy zabiegi, z głównym terminem w momencie kwitnienia pszenicy, przeciwko grzybom z rodzaju Fusarium, pomimo późniejszych terminów siewu. Do dwóch pierwszych zabiegów można wykorzystać niższe dawki, a także tańsze preparaty o węższym spektrum działania, natomiast trzeci zabieg w momencie kwitnienia musi być wykonany w pełnej dawce mieszaniną o szerokim spektrum zwalczanych chorób a zwłaszcza grzybów z rodzaju Fusarium, septorioz i rdzy,

• W ochronie żyta hybrydowego, a także pszenżyta intensywnie uprawianego na mocnych glebach wykonujemy dwa zabiegi, natomiast w przypadku żyt populacyjnych, a także pszenżyta uprawianego na słabszych glebach na ogół wystarcza jeden zabieg na początku kłoszenia tych gatunków,

• Jęczmień ozimy i browarny wymaga dwóch zabiegów w celu osiągnięcia najlepszych efektów, natomiast jęczmień jary na cele pastewne zwłaszcza na glebach słabszych wymaga wykonania jednego zabiegu w fazie liścia flagowego razem z zabiegiem skracania górnych międzywęźli.

Na zakończenie chciałbym zachęcić Państwa do korzystania z pomocy naszych
doradców w terenie, którzy dysponują bardzo dobrymi informacjami dotyczącymi nie tylko
ochrony roślin, ale również całej agrotechniki uprawy zbóż, a także innych upraw.

Mam nadzieję, iż  współpraca z nami pomoże  Państwu zoptymalizować produkcję, a także umocni nasze kontakty na wiele lat. Zachęcam również wszystkich   do odwiedzania naszych pól doświadczalnych, strony internetowej i spotkań szkoleniowych, na których można będzie wymienić poglądy i uzyskać informacje na temat nowości w ochronie i nawożeniu roślin uprawnych .

doradztwo/pszenica/SZKOLENIE DORADCoW PROCAM POLSKA.jpg

Informator Agrotechniczny WIOSNA 2009