Radosław Ogrodnik

Jak co roku w sezonie wegetacyjnym 2007/2008 zdarzały się sytuacje uszkodzenia plantacji spowodowane pozostałościami pestycydów w opryskiwaczu, na skutek nie umycia lub niedokładnego umycia opryskiwacza. Najczęściej uszkadzane były plantacje rzepaku pozostałościami sulfonylomoczników (wcześniej zwalczano chwasty w zbożach, a następnie wykonywano zabiegi w rzepakach).
Podczas nawału prac w okresie wegetacyjnym w każdym gospodarstwie wykonywanych jest kilkanaście zabiegów opryskiwania roślin. Mimo łączenia zabiegów ze sobą, zawsze stoimy przed kolejnym zabiegiem. W nawale prac zdarza się że opryskiwacz wypłukany jest tylko wodą lub w najlepszym wypadku dodany jest jakiś detergent typu płyn do mycia naczyń. I wszystko jest w porządku do momentu w którym na danej uprawie po wykonanym oprysku nie pojawiają się niepokojące objawy na roślinach, powodujące zahamowanie wzrostu, zmianę pokroju, barwy i zamieranie rośliny uprawnej.
Przyczyną takiej sytuacji jest osadzanie się na ściankach opryskiwacza cieczy roboczej zawierającej pestycyd aplikowany w danym momencie. Wystarczy znikoma ilość danej substancji aktywnej, aby zniszczyć całą plantację danej uprawy. Niektóre pestycydy mogą tworzyć na ściankach opryskiwacza trwałą, trudno rozpuszczalną powłokę. Dotyczy to szczególnie herbicydów z grupy sulfonylomoczników (Glean, Granstar, Agrosulfuron , Mocarz, Lintur). Powłoka ta jest na tyle trwała, że wypłukanie opryskiwacza wodą czy detergentem jej nie rozpuści. Taka powłoka osadzonego pestycydu może dostać się do roztworu cieczy roboczej w następujący sposób:
1) Niektóre fungicydy zawierające substancje aktywną jak prochloraz, tebukonazol działają jak najlepszy środek do mycia i neutralizacji pozostałości pestycydów.
W wyniku stopniowego oczyszczania opryskiwacza i przenikania pozostałości do cieczy roboczej uszkodzeniu może ulec znaczna powierzchnia chroniona ( nie tylko pierwszy opryskiwacz, ale również powierzchnie opryskane po kolejnych napełnieniach opryskiwacza, a uszkodzenia mogą być większe przy kolejnym opryskiwaczu niż przy pierwszym). Najczęściej do takiej sytuacji dochodzi po stosowaniu zabiegów herbicydowych w zbożach i przeniesienie się z zabiegami w uprawę rzepaku, lub buraka.
Podobnie, jeśli chodzi o doskonałe czyszczenie opryskiwacza, zachowują się mieszaniny z mikroelementami
2) Nagromadzona powłoka na ściance opryskiwacza może odpaść i przejść do roztworu pod wpływem czynnika mechanicznego- naprężenia zbiornika opryskiwacza pod wpływem nierówności ( bruzdy, koleiny, kamienie )
Poniższe zdjęcia pokazują obraz uszkodzeń rzepaku sulfonylomocznikami.
Ale nie tylko pozostałościami herbicydów można uszkodzić roślinę uprawną . W okresie wegetacji wiosennej 2008 w niektórych gospodarstwach były uszkodzenia rzepaku zbyt wysokimi dawkami fungicydów. Dotyczy to produktów zawierających tebukonazol i metkonazol w wiosennych zabiegach skracania rzepaku oraz tebukonazolu przy zwalczaniu chorób grzybowych w rzepaku w okresie pełni kwitnienia i opadania pierwszych płatków. Uszkodzenia prezentują poniższe zdjęcia.
doradztwo/rzepaktebuko1.jpg
doradztwo/rzepaktebuko2.jpg
Złym nawykiem w wielu gospodarstwach jest pozostawianie na następny sezon niewielkich ilości pestycydu w opakowaniu oryginalnym lub zastępczym baz uprzedniego opisania ich specjalnym markerem do plastiku. Często oryginalna etykieta odklei się , zapominamy co gdzie stało i co było w danym opakowaniu. Stosując np. CCC dolewamy nieopatrznie gilfosatu, którego resztkę w ubiegłym sezonie, przelaliśmy do mniejszego opakowania akurat po CCC. Przytoczone poniżej przykłady nie dotyczą bezpośrednio mycia opryskiwacza, ale mają związek z uszkodzeniami plantacji, a co za tym idzie mają uświadomić nam jak ważne i precyzyjne powinny być działania związane z aplikacją i przechowywaniem środków ochrony roślin.
Aby ustrzec się przed uszkodzeniami plantacji, należy szczególnie przy zmianie rośliny opryskiwanej dokładnie wymyć opryskiwacz. Każda roślina reaguje inaczej na daną substancję aktywną, dlatego producenci pestycydów zalecają po zastosowaniu danego środka ochrony roślin specjalne środki do mycia i usuwania pozostałości z opryskiwacza.
Jeżeli producent nie precyzuje jakiego środka użyć można zastosować środek wybielający zawierający podchloryn sodowy np.:
Bielmax 0,5 lna 100 l wody
Bielnar 1l/100lwody
Bielinka 0,25 na 100l wody
Desmex 350 g na 100l wody
Radix 0,5 l na 100l wody
Cleanup 1l/100 lwody
PEST-AUT 0,5 l na 100 l wody
Co jakiś czas dobrze jest zastosować środki rozpuszczające i usuwające osady np. Agrar Clean S.
W sezonie 2009 firma ProCam będzie polecać do mycia opryskiwaczy środek o nazwie Pest-Aut w dawce 0,5 l na 100 l wody.
doradztwo/pest aut.jpg
Wyżej wymienionymi środkami jak również produktem PEST-AUT należy myć opryskiwacz i cały układ opryskiwacza przy włączonym mieszadle przez około 10 minut.
Części składowe rozpylaczy, filtry należy rozmontować wymyć i wypłukać osobno w roztworze środka. Ponownie wypłukać zbiornik i wszystkie części składowe opryskiwacza czystą wodą .
Ze względu na ochronę środowiska i możliwość przedostania się środków ochrony roślin do wód powierzchniowych najlepiej byłoby wykonywanie mycia i płukania opryskiwacza w specjalnie przygotowanym do tego stanowisku zwanym „Biobed”. Jest to wywodzący się ze Szwecji biologiczny neutralizator środków ochrony roślin wykonany w postaci dołu o powierzchni 40,5m² (10x4,5 ) i głębokości 0,7 m. Spód wykonany jest ze szczelnego betonu grubości 10 cm. Stanowisko otoczone jest fundamentem szerokości 0,25 m. Wzdłuż środkiem biegną dwa ciągi betonowych bloczków ułożonych na szerokość ciągnika . Stanowisko Biobed wypełnione jest mieszaniną rozdrobnionej słomy torfu i ziemi w stosunku 50:25:25. Wkład ten pełni rolę biologicznego neutralizatora środków chemicznych. Bogata w materiał organiczny warstwa stwarza doskonałe warunki do rozwoju mikroorganizmów potrzebnych do biodegradacji związków chemicznych. W okresie nieużytkowania opryskiwacza od jesieni do wiosny w podłożu dokonuje się degradacja środków ochrony roślin do bardzo niskiego poziomu. Po 5-8 latach podłoże należy wymienić na nowe, a zużyte po okresie rocznego kompostowania można bezpiecznie rozrzucić po polu.
Przedstawiony tutaj problem dotyczy większości gospodarstw i na pewno warto zainwestować kilka złotych w specjalne środki do mycia opryskiwaczy, aby uchronić się przed dotkliwymi stratami, spowodowanymi zniszczeniem plantacji.
Informator Agrotechniczny ProCam, Wiosna 2009





