Zły pokrój roślin oraz zachwiany stan fizjologiczny plantacji rzepaku spowodowany jest najczęściej panującymi warunkami meteorologicznymi na wiosnę, a także najczęściej popełniane błędy agrotechniczne (niedotrzymane terminy agrotechniczne) w nawożeniu nawozami azotowymi.
Opady deszczu, które w naszym kraju trwają już od ok. 5-6 tygodni wpłynęły na dodatkowy rozwój pędów bocznych w rzepakach, które obecnie kwitną i mamy tutaj jakby druga falę kwitnienia. Dotyczy to zwłaszcza rzepaków, które są uprawiane na ciężkich glebach gdzie relatywnie późno stosowano drugą dawkę N (w okresie Świąt Wielkiej Nocy), która to trafiła na ekstremalną suszę i nie została pobrana przez rośliny wcześnie tj. do początku kwitnienia.
Taka sytuacja ma miejsce dlatego, iż po opadach deszczu rośliny zaczęły z opóźnieniem pobierać składniki pokarmowe i wodę, a słabe dolne pędy zaczęły „odbijać” wtedy kiedy główne pędy kończyły kwitnienie. Z tego też względu należy bardzo skrupulatnie podejść do desykacji takich plantacji przed zbiorem, ponieważ bez tego zabiegu nie dojrzeją one równomiernie co może wpływać na wysokie straty w plonach (osypywanie się nasion najbardziej dorodnych). Podczas doboru terminu desykacji winniśmy się kierować faza rozwojową wcześniejszych pędów, gdzie łuszczyny i nasiona są bardziej dorodne.
Problemy z rzepakiem:

