Strona GłównaDoradztwoUprawyZbożaJesienna agrotechnika zbóż ozimych.

titleGreen855-zboza

Jesienna agrotechnika zbóż ozimych.

dr Dariusz Wyczling

Zboża ozime są największą grupą roślin uprawnych w strukturze zasiewów, dlatego też właściwa ich agrotechnika jest jednym z ważniejszych elementów produkcyjnych w gospodarstwie. Wzrost popularności zbóż ozimych na niekorzyść jarych w ostatnich latach zawdzięczamy anomaliom pogodowym  wiosną (drastyczne susze), które to  wpływają bardzo negatywnie na plony i zarazem rentowność zbóż jarych. Tak więc zboża ozime są dzisiaj najważniejszym elementem wpływającym na wynik finansowy gospodarstwa, dlatego też do agrotechniki tej grupy roślin winniśmy podejść z jak największą starannością.

 

Do najważniejszych elementów jesiennej agrotechniki należą:
• Termin i norma wysiewu,
• Dobór gatunku i odmiany do danych warunków przyrodniczych,
• Nawożenie doglebowe i dolistne,
• Ochrona roślin,
• Uprawa gleby.

Siew a zwłaszcza jego termin jest fundamentem wysokich plonów, jeżeli w tym elemencie zostaną popełnione błędy to w późniejszym terminie nie da się ich poprawić (niewłaściwa obsada roślin, zbyt wysoka lub zbyt niska). Z praktycznego punktu widzenia w większości rejonów w Polsce pszenicę najlepiej siać w drugiej i trzeciej dekadzie września (Suwalszczyzna do 20-25 września), natomiast termin optymalny dla innych gatunków jest krótszy o ok. 5-10 dni. Jednak niewiele gospodarstw może sobie na taki komfort pozwolić. Duże gospodarstwa siejące po kilkaset hektarów zbóż w optymalnym terminie są w stanie zasiać 50-60 % całego areału, dlatego też wielu producentów zadaje sobie pytanie, czy lepiej zasiać wcześniej (koniec sierpnia/początek września), czy też opóźnić siewy na październik. Wczesne siewy zwłaszcza pszenicy wiążą się z większym ryzykiem wystąpienia infekcji grzybów patogenicznych (Zgorzel podstawy źdźbła, mączniak prawdziwy), szkodników (śmietka, ploniarka, mszyce, ślimaki, czy też rolnice), a także z zachwaszczeniem (zwłaszcza chwasty jednoliścienne). Późniejsze siewy poprawiają zdrowotność roślin, a także zmniejszają zachwaszczenie, ale prowadzą do słabszego wzrostu i rozwoju roślin co wiąże się na ogół z niższymi plonami (słabszy rozwój systemu korzeniowego, a także słabsze rozkrzewienie). Innym elementem przemawiającym za wcześniejszym siewem zwłaszcza pszenicy jest również to, że w październiku może przyjść okres długotrwałych opadów i nie będzie możliwości  wykonania siewu.

Duże gospodarstwa powinny zaczynać siewy zbóż na początku września, w tym okresie należy zmniejszać wysiewy w przypadku pszenicy do 200-220 ziaren/ m2 , co prowadzi do znacznych oszczędności. Zasiane w tym okresie przy relatywnie niskiej normie wysiewu pszenice już jesienią kończą się krzewić i gwarantują odpowiednią obsadę kłosów, a także mają silnie rozwinięty system korzeniowy. W pierwszej kolejności winniśmy wysiewać pszenice po dobrych przedplonach np. po rzepaku, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia zgorzeli podstawy źdźbła. Grzyb ten rozwija się jeżeli temperatura gleby wynosi 15 oC, dlatego też najczęściej infekuje te plantacje, które są zasiane do końca drugiej dekady września, w późniejszym okresie ryzyko wystąpienia tego patogena jest znacznie mniejsze. Jeżeli musimy siać pszenice po sobie, lub po innym zbożu (oprócz owsa) wcześnie, nasiona należy zaprawić zaprawą specjalistyczną zwalczająca Zgorzel, taką jak np. Jockey 201 FS w dawce 0,45 l/1dt, lub Jockey New 113 FS w dawce 0,75 l/ha zaprawianego materiału siewnego. Zaprawy te są droższe od zapraw standardowych, ale w uprawie pszenicy w monokulturze dają bardzo dobre efekty, aby obniżyć koszty zaprawiania pszenice w tym okresie siejemy rzadziej  (200-250 ziaren/ m2 ). W uprawie pszenicy po kukurydzy bardzo ważne są grzyby z rodzaju Fusarium, dlatego też w takich warunkach materiał siewny należy zaprawić zaprawą zwalczającą dobrze te gatunki np. Kinto Duo, lub Maxim 025 FS w dawce 0,2 l/1 dt ziarna, a także przed siewem zaorać pole, aby nie było resztek pożniwnych na powierzchni gleby, co zmniejszy infekcje przez grzyby z rodzaju Fusarium. W uprawie pszenicy w monokulturze gdzie w następnym roku planujemy zasiać rzepak należy zwrócić uwagę na dobór właściwej odmiany, idealne są tutaj odmiany wczesne (Cubus,Ludwig, Dekan, Turkis, Akratos, Torrild, Jenga), które o ok. 5-7 dni wcześniej schodzą z pola w porównaniu z odmianami późnymi (Zyta, Tonacja, Sukces, Turnia, Meteor), co gwarantuje nam siew rzepaku w bardziej optymalnych warunkach.

Bardzo ważny jest również właściwy dobór odmiany zależy on w głównej mierze od składu mechanicznego gleby, a także   od tego na jakie cele będzie ziarno przeznaczone np. pszenica  może być uprawiana  na ciastka, konsumpcję, a także paszę. W celu uzyskania wysokich parametrów jakościowych ważna jest agrotechnika, ale genetyka danej odmiany gwarantująca powtarzalność uzyskiwanych wyników jest chyba najważniejsza. W  przypadku pszenicy jeżeli chcemy wyprodukować ziarno na cele piekarnicze to musi być to odmiana z grupy A (jakościowe), lub B (chlebowe). Bardzo dobrym wyborem może być kilka nowych odmian takich jak: Turkis, Akratos, Torrild, Meteor czy też Jenga, które oprócz tego, że mają doskonałe parametry jakościowe (grupa A i B), posiadają również bardzo wysoki potencjał plonowania, a także wysoką odporność na grzyby z rodzaju Fusarium, poza tym odmiany te  bardzo dobrze zimują, co jest ich kolejnym atutem. Innym czynnikiem decydującym o wyborze odmiany jest jej przystosowanie do warunków siedliskowych danego regionu, a nawet pola (wrażliwość na mozaikę glebową, przedplon zbożowy, opóźniony termin siewu itd.). Na pola mozaikowate, a także wszędzie tam gdzie występują okresowe niedobory wody nadają się odmiany Dekan, Turkis, a także Akratos, które doskonale radzą sobie w takich warunkach, poza tym wychodzą one bardzo dobrze w uprawie w monokulturze. Bardzo dobrym rozwiązaniem dla hodowców zwierząt jest odmiana jęczmienia ozimego Lomerit, która  posiada jeden z najwyższych potencjałów plonowania zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Bardzo ciekawą odmianą jęczmienia ozimego jest Nikela, którą  polecamy do uprawy na cele  browarniane, a charakteryzuje się bardzo wysokim plonowaniem (podobnym do odmian pastewnych), a także doskonałą zimotrwałością i odpornością na wirus żółtej karłowatości jęczmienia. Podczas uprawy żyta mamy do wyboru odmiany populacyjne i hybrydowe, które charakteryzują się wyższymi  plonami. Na gleby mocniejsze dla uprawy żyta proponujemy odmiany  hybrydowe krótkosłome takie jak Balistic, Placido, czy też Visello. Na gleby lżejsze nadaje się doskonale wcześniej wymieniona do uprawy na glebach mocniejszych odmiana Visello, Agronom a także jedna z najlepszych (o najwyższym plonowaniu) odmian populacyjnych Matador.

Bardzo ważny jest też dobór normy wysiewu zawsze ustalony w ziarnach/ m2 , jak już wspomniałem na początku września pszenice wystarczy wysiać w ilości 200-220 ziaren kiełkujących, gdzie pod koniec września powinno to być 280-300/350 ziaren/ m2, a w październiku nawet 400-500 ziaren/ m2 . W uprawie pszenicy po dobrych przedplonach powinniśmy wysiewać o 30-50 ziaren/ m2 mniej w porównaniu z przedplonami zbożowymi.
Podobne zalecenia jeżeli chodzi o normę wysiewu dotyczą innych zbóż, podczas wczesnych siewów siejemy mniej (dolne ilość patrz tabela), natomiast w przypadku siewów opóźnionych normę wysiewu zwiększamy. W przypadku żyt hybrydowych na początku września wystarczy wysiać 150-180 ziaren / m2, w połowie września 180-200 ziaren / m2,
a pod koniec września 220-250 ziaren / m2. W przypadku jęczmienia ozimego trzeba pamiętać, iż gęściej siejemy odmiany dwurzędowe w celu uzyskania  większej ilości pędów na m2 w porównaniu z odmianami wielorzędowymi, co w konsekwencji da nam odpowiednio wysoką ilość ziarniaków z danej powierzchni i zarazem wysoki plon.


Tab.1
Orientacyjne ilości wysiewu zbóż ozimych w ziarnach kiełkujących/m2, oraz średnie MTZ w gramach

.

Gatunek Wysiew w ziarnach kiełkujących/m2 Średnia MTZ w gramach
Pszenica

250-450 (500)

45-50

Jęczmień wielorzędowy

250-350

35-45

Jęczmień dwurzędowy

325-375

40-50

Pszenżyto

275-375

40-50

Żyto populacyjne

200-300

28-38

Żyto Hybrydowe

150/180-250

26-38


Materiał siewny powinien być wysokiej jakości, o znanych parametrach użytkowych (zdolność kiełkowania pow. 90%, o  MTZ min. 35 gram), zaprawiony zaprawą nasienną.
Gleba musi być doprawiona bez nadmiernego ugniecenia i uwilgotnienia
(gleby ciężkie), jak również rozpylenia, które to mogą prowadzić do osłabienia wschodów.


Optymalną ilość wysiewu można ustalić korzystając z poniższego wzoru:

Wysiew kg/ha= Ilość ziaren/m2 x MTZ
Zdolność kiełkowania %

Przykład:
Mamy do dyspozycji materiał siewny o następujących parametrach: MTZ 50 gr, zdolność kiełkowania 94%, obliczmy normę wysiewu w kg/ha przy liczbie ziaren 300/ m2

Norma wysiewu: 300*50 gr  =160 kg/ha
94%

Tak obliczona ilość wysiewu nie zawsze sprawdza się w praktyce, ponieważ będzie ona odpowiednia w korzystnych warunkach, a w warunkach niekorzystnych może okazać się za niska. Po obliczeniu ilości wysiewu w kg/ha  powinniśmy jeszcze uwzględnić polową zdolność wschodów, która na glebach zwięzłych wynosi w optymalnych warunkach ok. 80-85%, natomiast na glebach średnich i lekkich 90-95%. Natomiast w warunkach niesprzyjających (gruda, mokra zbita gleba) na glebach ciężkich może wynosić ok. 60-65%, a na glebach średnich (susza) w granicach 80%.
Ilość wysiewu w kg po uwzględnieniu polowej zdolności wschodów obliczmy następująco:

Wysiew w kg/ha= wysiew obliczony w kg* 100
Polową zdolność wschodów w %

Przykład: pszenice siejemy na glebie ilastej dobrze uprawionej przy odpowiedniej wilgotności przyjmujemy Polową zdolność wschodów 85%,

Wysiew w kg/ha:160 kg*100 =188 kg/ha
85%
W takich warunkach jak zostały opisane w przykładzie aby uzyskać obsadę 300 roślin/ m2, należy wysiać nie 160 kg, a 188 kg/ha, ponieważ w tym przypadku ok. 15% nasion nie wzejdzie, ze względu na stan gleby.
Zboża na wyprodukowanie 1 tony ziarna wraz z ekwiwalentem słomy pobierają przez cały sezon ok. 10 kg P i 20 kg K, a jesienią  ok. 10 kg P, 30 kg K, 30 kg N i 3-5 kg S. Głównym elementem prawidłowego i ekonomicznego nawożenia podstawowego jest znajomość zasobności gleby w  makroelementy, a także doprowadzenie gleby do odpowiedniego pH  (odczyn obojętny). W takich warunkach zastosowane nawozy potasowo-fosforowe działają najbardziej efektywnie, a jest to związane z tym, że przy dużym zakwaszeniu gleby gro składników (zwłaszcza fosfor) zostaje unieruchomiona w glebie i pobór przez rośliny jest utrudniony. Jeżeli mamy gleby o średniej zasobności w P i K, lub wyższe to nawożenie można podzielić np. część nawozów zastosować jesienią, a część wiosną przed ruszeniem wegetacji (po połowie dawki), przy niskich bądź bardzo niskich zasobnościach całe nawożenie podstawowe powinniśmy zastosować jesienią. Podział dawek nawozów zwłaszcza potasowych na jesień i wiosnę, nie tylko rozkłada nam nakłady finansowe na nawozy, ale też wpływa na lepszą gospodarkę wodną zbóż (potas) zwłaszcza na glebach lżejszych  i w konsekwencji przy częstych suszach wiosennych na wyższy plon.
Podczas nawożenia  na glebach o niskiej bądź bardzo niskiej zasobności jego dawka powinna być wyższa o ok. 20-30% od potrzeb pokarmowych roślin, natomiast na glebach o wysokiej i bardzo wysokiej zasobności nawożenie przez 2-3 sezony może być niższe od potrzeb pokarmowych roślin o 25-30 %, po czym należy przeprowadzić badania gleby w celu zastanowienia się nad dalszym postępowaniem.
Patrząc na galopujące ceny nawozów w ostatnim czasie, racjonalne podejście do nawożenia oparte o analizy zasobności gleby, a także wysokość uzyskiwanych plonów stało się koniecznością !!

O celowości stosowania herbicydów nie trzeba nikogo przekonywać, jednak sam dobór preparatów w praktyce pozostawia wiele do życzenia. Przy doborze preparatów powinniśmy kierować się stopniem zachwaszczenia pól, a także gatunkami chwastów występującymi na danym polu i terminem stosowania herbicydów.
Zwalczanie chwastów jesienią zwłaszcza podczas wczesnych siewów wrześniowych jest koniecznością i winno stać się standardem w szeroko pojętej praktyce rolniczej.
W pierwszej kolejności zabiegi zwalczania chwastów wykonujemy na plantacjach jęczmienia, żyta , pszenżyta, a także pszenicy ozimej sianej we wrześniu.
Na glebach średnich gdzie prowadzimy uprawę konwencjonalną z orką siewną, a z chwastów jednoliściennych występuje tylko miotła zbożowa właściwie dobrana mieszanina herbicydów zastosowana w fazie liścieni do 1-2 liści chwastów może być jedynym i wystarczającym zabiegiem. Na ciężkich glebach, lub tam gdzie prowadzimy uproszczenia w uprawie gleby na ogół tylko jesienne stosowanie herbicydów nie wystarcza i konieczne są poprawki wiosną. W takim przypadku jesienią należy dobierać  mieszaniny,  zwalczające chwasty trudne do zlikwidowania wiosną takie jak: fiołek polny, jasnoty, przetaczniki, gwiazdnica, rzepaki, miotła zbożowa,  należy ograniczyć również przytulię czepną, chabra, wyczyńca, stokłosy, oraz życice jeżeli występują, ponieważ jednokrotne tylko wiosenne ich zwalczanie jest bardzo kosztowne i trudne do zrealizowania. Na polach gdzie występują stokłosy zawodna jest uprawa jęczmienia ozimego, ponieważ do ich zwalczanie  w tym gatunku nie ma praktycznie selektywnych herbicydów (ogranicza je jesienne stosowanie Flufenacetu z Metrybuzyną), a wiosenne zwalczanie jest praktycznie niemożliwe.
Do niedawne taka sytuacja dotyczyła  też  życic w tym gatunku, ale od kiedy został zarejestrowany  Axial nie jest to już tak wielki problem w jęczmionach.
Już jesienią na wcześnie sianych plantacjach zbóż ozimych należy zwrócić uwagę na obecność szkodników, a zwłaszcza mszyc, które są wektorami chorób wirusowych takich jak: żółta karłowatość jęczmienia. Choroby wirusowe mogą doprowadzić do strat w plonach zbóż wynoszących nawet kilkadziesiąt procent,  dlatego też należy zwalczać mszyce już jesienią, które mogą przenosić wirusy z rośliny na roślinę. Podczas zabiegów przeciwko mszycom do mieszaniny zbiornikowej można dodać nawozy dolistne zawierające Mangan, Miedź, Magnez, Siarkę (Proleaf Z w dawce 2,0 l/ha, ProChelat Z 1,0 kg/ha) a także w niewielkiej ilości Bor, które to zagęszczają sok komórkowy zbóż i w konsekwencji poprawiają ich zimotrwałość. Poza tym składniki te, a zwłaszcza Mangan poprawiają odporność zbóż na mączniaka prawdziwego zbóż co w konsekwencji prowadzi do lepszej zdrowotności łanów. 
Jeżeli zboża są siane wcześnie zwłaszcza odmiany podatne na mączniaka (w przypadku pszenic np. Tonacja, Zyta, Sukces, Rywalka, Kobra) należy zastanowić się podczas stosowania zabiegów przeciwko szkodnikom, łącznie z mikroelementami o celowości zastosowania fungicydów ograniczających mączniaka jesienią ( w fazie 3-5 liści pszenicy), ponieważ patogen ten może rozwijać się w dużym nasileniu (tak jak to miało miejsce w roku 2006 i 2008) co w konsekwencji powoduje osłabienie roślin, ich gorsze zimowanie oraz spadek obsady. Doskonale do takich zabiegów nadaje się Talius, który  zabezpiecza nam plantacje przed tym patogenem zwłaszcza w jęczmionach ozimych (powinien to być standard jesienią), a w przypadku innych gatunków zbóż w odmianach podatnych.
Na zakończenie chciałbym również wspomnieć na temat uprawy gleby pod zboża ozime, jeżeli przedplonem jest rzepak to wystarczy płytka uprawa gleby (gruber, talerzówka), natomiast w uprawie zbóż po zbożach lepszym rozwiązaniem jest  orka przedsiewna, która to przykrywa słomę i chwasty na większą głębokość. Takie postępowanie ogranicza występowanie chorób grzybowych zbóż (zwłaszcza DTR, fuzarioz, a także septorioz), orka ogranicza również chwasty jednoliścienne takie jak: stokłosy, miotłę zbożową, wyczyńca, a także życice. Poza tym słoma wprowadzona do gleby szybciej się rozkłada i dostarcza sporo składników pokarmowych, a także nie powoduje zapychania się elementów roboczych siewników i nie ogranicza polowej zdolności wschodów wysianych nasion.