
Rafael Głodnicki
Nie muszę przypominać, że dokarmianie dolistne roślin uprawnych nawozami mikroelementowymi pozytywnie wpływa na wzrost wielkości i jakości uzyskiwanych plonów sięgających nawet w przypadku zbóż do 10 t/ha, a rzepaku 4 - 5 t/ha. Aby zabezpieczyć potrzeby nawozowe roślin ozimych nawożenie mikroskładnikami powinniśmy przeprowadzać również jesienią od fazy 2-3 liści właściwych do krótko przed spoczynkiem zimowym. O potrzebie stosowania mikroelementów decydują: niska zasobność gleby w przyswajalne formy tych składników, , niepełnym nawożeniu przedsiewnym fosforemi potasem (wysoki koszt nawozów PK), zmniejszone stosowanie nawozów organicznych, zmniejszone stosowanie nawozów wapniowych, poziom agrotechniki oraz indywidualne zapotrzebowanie roślin na mikroelementy i przebieg pogody.
Nawożenie dolistne mikroelementami jesienią wpływa na zwiększenie stężenia asymilatów i soli mineralnych w soku komórkowym przez co wzrasta zimotrwałość i mrozoodporność roślin, a także poprawia zdrowotność roślin. Dostarczenie składników pokarmowych w najwcześniejszym okresie wegetacji, czyli w momencie kiełkowania jest czynnikiem decydującym o całym dalszym rozwoju rośliny, a szczególnie ozimin narażonych na stres w postaci niskich temperatur i warstwy śniegu. Można wtedy zastosować jeden z uniwersalnych nawozów donasiennych np. Dynavit, który spowoduje łatwiejsze przejście z fazy generatywnej do fazy wegetatywnej ozimin. Przeznaczony jest on do nawożenia donasiennego wszystkich gatunków roślin, który w prawidłowy sposób odżywia kiełek i siewki stymulując wzrost systemu korzeniowego, dając lepszą podstawę do dalszego dynamicznego rozwoju roślin, a co za tym idzie lepszych i bardziej wyrównanych wschodów. Dynavit zawiera w pełni rozpuszczalne w wodzie składniki schelatowane (6,7% MgO; 18,5% SO3; 0,1% B; 0,6% Zn; 1,2% Mn; 0,75% Cu; 0,01 Mo; 1,5% Fe) wzmagające aktywność katalityczną enzymów kiełka i siewki. Dawka na 100 kg nasion wynosi 0,2-0,6 l w zależności od gatunku roślin.
Rzeczywisty plon rzepaku ozimego tworzy się jesienią, na który wpływ ma ilość pąków bocznych, grubość szyjki korzeniowej oraz budowa systemu korzeniowego (ważne podczas długotrwałych susz występujących na Pomorzu w ostatnich latach). Wzrost i rozwój rzepaku zależy przede wszystkim od warunków jakie mu stworzymy, na pewno nawożenie mikroelementowe spełnia tu jeden z tych czynników. Rzepak należy nawozić przede wszystkim borem i manganem (szczególnie przy pH gleby powyżej 6,0), a w dalszej kolejności - miedzią i molibdenem. Odpowiednio wczesne nawożenie mikroelementami jest zawsze bardziej efektywne ponieważ poprzez zagęszczanie soków komórkowych w roślinie poprawiamy mu mrozoodporność oraz ułatwiamy wiosenne rozpoczęcie wegetacji. Najważniejszym mikroelementem dla rzepaku jest bor, który wpływa na gospodarkę wodną roślin, transpirację oraz oddychanie. Podstawowym zadaniem stosowania boru jesienią jest wprowadzenie niezbędnej dawki tego pierwiastka potrzebnej rzepakowi do rozwoju systemu korzeniowego. Przy brakach boru system korzeniowy jest słabo rozwinięty, tworzą się puste przestrzenie w tkankach korzenia - taki system korzeniowy nie jest w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości wody i składników pokarmowych na wiosnę, a stan ten pogłębia susza wiosenna. Bilans boru w glebach Polski jest deficytowy i spośród wszystkich mikroelementów najbardziej niekorzystny. Obecnie w Polsce ponad 70% gleb jest bardzo ubogich, a w około 90% ubogich w ten ważny mikroelement. Straty boru powodowane pobieraniem go z plonami roślin uprawnych (od 40 do 1000 g B z 1 ha rocznie) i wymywanie z gleby przez opady (około 200 g B z 1 ha rocznie) zdecydowanie przewyższają przychody tego pierwiastka (nawożenie mineralne i organiczne, mineralizacja). Rzepak ma bardzo duże wymagania pokarmowe w stosunku do tego pierwiastka. W zależności od zbieranych plonów, roślina ta pobiera z gleby od 400 do 700 g boru z 1 ha- dla porównania zboża tylko około 30-60 g. Najważniejszą rolą boru w roślinie jest gospodarka węglowodanowa, stąd przy brakach tego mikroskładnika produkty fotosyntezy nie są odprowadzane do tkanek merystematycznych czego efektem jest zahamowany wzrost rośliny; jesienią głównie systemu korzeniowego (mrozoodporność). Ograniczenia w pobieraniu boru występują na glebach o wysokim pH gleby (powyżej 6,5- najodpowiedniejszy do uprawy rzepaku!), a także na glebach lekkich i przy deficycie wody w glebie, można go dostarczyć roślinie stosując dolistne nawożenie upraw rzepaku. Jest to najbardziej uzasadnione w warunkach intensywnej uprawy, gdyż jest tańsze, efektywniejsze i niezależne od warunków glebowych (wysokie pH, susza, nie występuje następcze fitotoksyczne działanie na uprawy zbóż, można stosować w dawkach dzielonych łącznie ze środkami ochrony). Do dolistnego nawożenia rzepaku stosuje się najczęściej nawozy jednoskładnikowe stałe np. Solubor® DF w dawce 1-1,5 kg/ha lub nawozy płynne jak Proleaf B, Adob Bor w dawce 1,5-2,0 l/ ha (lepsza rozpuszczalność). Można je stosować łącznie ze środkami ochrony roślin (skracanie oraz choroby grzybowe, stosowanie graminicydów) najlepiej w fazie 5-7 liści rzepaku.
Następnymi mikroelementami niezbędnymi w uprawie rzepaku są mangan i molibden. Z niedoborami manganu w uprawach rzepaku można się spotkać w glebach o wysokim pH gleby (powyżej 6,5), a typowe objawy braku tego mikroelementu występują w postaci chlorozy międzynerwowej na młodych liściach. Mangan bierze udział w procesie fotosyntezy, pobierania i asymilacji wielu składników pokarmowych, syntezie białek, działa też jako regulator stężenia hormonów w roślinie, poza tym zapobiega nadmiernemu nagromadzaniu się azotanów w roślinie i zwiększa zawartość witaminy C. Dobre zaopatrzenie roślin w mangan wpływa na wzrost liści i jakość plonu. Molibden natomiast bierze udział w przemianach związków azotu w roślinie, chodzi przede wszystkim o przemiany azotanów, bierze on również udział w przemianach fosforu. Jego niedobór powoduje nagromadzenie się w roślinie fosforu nieorganicznego, który w normalnych warunkach powinien zostać wbudowany w struktury organiczne, poza tym pierwiastek ten korzystnie wpływa na tworzenie się chlorofilu, zwiększa odporność roślin na chłody, suszę oraz choroby. Podobnie jak w przypadku boru, najefektywniejszym sposobem nawożenia manganem i molibdenem jest nawożenie dolistne, np. nawozem Procleaf Micro, Sonata Polowa lub Proleaf RBM w dawce 2-2,5l /ha razem z pestycydami najlepiej w fazie 4-10 liści rzepaku. Można również dostarczyć schelatyzowane formy mikropierwiastków w postaci ProChelatu RB w dawce 1-1,5 kg ha. Oprócz manganu (5%) i molibdenu (0,1%) nawóz ten zawiera w swym składzie 0,8% żelaza, 5 % tlenku magnezu, 10% siarki i 5% azotu. Chelaty w odróżnieniu od soli posiadają lepszą mieszalność z innymi komponentami np. stosowanie kilku agrochemikaliów tzw. „Tank-mix”, w przypadku których nie ma problemu z wytrącaniem się niektórych pierwiastków. Ponadto charakteryzują się lepszą przyswajalnością składników pokarmowych o około 40-50 %, co w konsekwencji prowadzi do zmniejszenia dawki nawozu Chelatowego. Chelat pochodzi od greckiego słowa „Chela” co dosłownie oznacza kleszcze, czyli trwałe połączenie cząsteczki organicznej z jonami nieorganicznymi, głównie kationami (jonami o ładunku dodatnim ) takimi jak żelazo, miedź, mangan, czy też cynk. Natomiast bor (anion) nie tworzy połączeń chelatowych z syntetycznymi czynnikami chelatyzującymi np. EDTA.
W przypadku zbóż ozimych na uwagę zasługują miedź i mangan - pierwiastki, które również należy stosować jesienią. Ten pierwszy pierwiastek wpływa na przebieg procesów oddychania i fotosyntezy, bierze udział w przemianach żelaza i azotu, biosyntezie białek i chlorofilu, zwiększa odporność na wyleganie i choroby, a także na niską temperaturę. Miedź jest mało ruchliwa i dlatego jej brakiem dotknięte są przede wszystkim młode liście, na których występują zmiany w zabarwieniu (chloroza). Końcówki liści stają się białe lub szare, więdną i skręcają się. Niedobory manganu podobnie jak miedzi początkowo obserwuje się na młodych liściach. Symptomem jego niedoboru jest chloroza międzyżyłkowa (tzw. szara plamistość) i plamy nekrotyczne, które zlewają się ze sobą, liście się łamią, objawy nieprawidłowo nazywa się "wypalaniem się" gdyż choroba wzmaga się podczas suchej upalnej pogody, głównie na glebach o odczynie alkalicznym. Zawartość manganu przyswajalnego przez rośliny jest uzależniona od odczynu gleby; w glebach kwaśnych ilość manganu dostępnego dla roślin jest większa niż w glebach o odczynie obojętnym lub alkalicznym. Natomiast na glebach utrzymywanych w wysokiej kulturze i uregulowanym odczynie gleby zbliżonym do obojętnego, szczególnie w okresach suszy należy spodziewać się niedoboru manganu, gdyż wysokie pH gleby > 6,5 powoduje blokadę pobierania tego składnika. Mangan bierze udział w procesie fotosyntezy, przemianach związków azotowych w roślinie oraz wpływa na pobieranie fosforu i żelaza z gleby. Największe zapotrzebowanie na mangan zboża wykazują w początkowych fazach wzrostu i rozwoju. Aby zapobiec niedoborom tych dwóch składników można zastosować nawozy dolistne np. Proleaf Z w dawce 2- 2,5 l/ha w fazie 3 liści zbóż ozimych razem z środkami ochrony roślin. Oprócz Cu (50 gr) i Mn (250 gr) nawóz ten zawiera 300 gr SO3 oraz 250 gr MgO w pięciu litrach cieczy. Firma ProCam Polska od tego roku wprowadziła na rynek nawóz w postaci chelatu o nazwie ProChelat Z w skład którego wchodzi oprócz miedzi (2%) i manganu (6%) siarka 7%, azot 5%, tlenek magnezu 1% i żelazo 0,6 %. Dawka tego nawozu wynosi 1-1,5 kg/ha.
Kończąc chciałbym podkreślić konieczność dolistnego nawożenia mikroelementami w ilościach zabezpieczających zapotrzebowanie pokarmowe ozimin. Należy również pamiętać o nie stosowaniu nawozów, które w swym składzie posiadają wszystkie pierwiastki, które z przyczyn objętościowych nie są w stanie pokryć potrzeb nawozowych roślin. Często jest tak w przypadku nawożenia borem rzepaku ozimego. Dlatego firma ProCam Polska w swojej ofercie nawozów mikroelementowych pierwiastek ten poleca w nawozach jednoskładnikowych stałych np. Solubor lub płynnych Proleaf B, Adob Bor. Ponadto należy zwrócić uwagę, że ciecz użytkowa stosowana w nawożeniu mikroelementowym powinna być sporządzona bezpośrednio przed zabiegiem. Dłuższe przetrzymywanie jej w zbiorniku opryskiwacza może spowodować wytrącanie się poszczególnych składników lub powstanie innych związków chemicznych, które mogą być fitotoksyczne dla roślin.

