Strona GłównaDoradztwoUprawyZbożaJESIENNA AGROTECHNIKA ZBÓŻ OZIMYCH.

titleGreen855-zboza

JESIENNA AGROTECHNIKA ZBÓŻ OZIMYCH.

Siew pszenicy

Wiele istotnych elementów agrotechnicznych ma wpływ na prawidłowe wykonie siewu i zapewnienie roślinom optymalnego zapotrzebowania w składniki pokarmowe. Zapewnienie dobrych warunków wzrostu i właściwa struktura gleby, są nie tylko gwarancją sukcesu w uprawie zbóż, ale przede wszystkim pozwalają na obniżenie nakładów. Brak lub niedopracowanie któregoś z tych elementów wpłynie na zwiększenie zużycia przemysłowych środków produkcji i w efekcie na wzrost kosztów uprawy. Ograniczony płodozmian sprawia iż jedynie rzepak staje się tzw. przerywnikiem fitosanitarnym w uprawie zbóż, pamiętajmy, że w kukurydzy również występuje Fusarium spp., Alternaria spp. i wiele innych grzybów patogenicznych, ograniczających i obniżających uzyskanie wysokiego plonu.
Pierwszym elementem, na który powinniśmy zwrócić uwagę jest gleba i jej sprawność. Dokładniej mówiąc gleby w przeważającej większości są  piaszczysto-gliniaste i piaszczyste o niskiej zawartości próchnicy, słabej zdolności do magazynowania wody i składników pokarmowych, a także dużej podatności na zakwaszenie. Na takich glebach uzyskanie wysokich  plonów możliwe jest tylko w latach o korzystnym przebiegu pogody (co w naszych warunkach zdarza się coraz rzadziej) i przy odpowiednio wyższych nakładach poniesionych na agrotechnikę, zwłaszcza na nawożenie.

Dlatego bardzo istotnym elementem jest sprawdzenie zawartości składników pokarmowych dostępnych w naszej glebie,  takie badanie przeprowadzamy po pobraniu reprezentatywnych próbek   w Stacji Chemiczno-Rolniczej. Dzięki takiej informacji możemy prawidłowo podejść do optymalnego nawożenia naszych plantacji. 

Coraz  częstszym problemem w gospodarstwach z nami współpracujących jest prawidłowe zagospodarowanie słomy zbożowej. Nie starajmy się sprzedawać słomy gdyż w ten sposób wraz z jedną toną  pozbywamy się 6 kg N, 3 kg P2O5, 15 kg K2O, 10 kg CaO, 1,5 kg MgO i dużych ilości mikroelementów z naszego pola, które następnie nie wracają z obornikiem. Pozostawiając pociętą słomę na polu musimy być świadomi, że słoma rozkłada się bardzo wolno, aby przyspieszyć proces mineralizacji i nie dopuścić do okresowego niedoboru azotu w glebie, konieczne jest nawożenie (na pociętą słomę) azotem w ilości ok. 10 kg N/1 tonę słomy. Musimy pamiętać, że słoma na stanowiskach intensywnie chronionych chemicznie rozkłada się dłużej, możemy przyśpieszyć ten proces stosując specjalistyczny nawóz Microsol T w ilości 150kg/ha. Nawóz dostarczamy przedsiewnie do gleby, wprowadza on niezbędny azot do jesiennego rozwoju i budowy systemu korzeniowego. Zawarty w nim potas i jakże niezbędna siarka wpłyną na budowanie i pogłębianie korzeni w profilu glebowym. Mikro i oligo elementy wpływają na wytworzenie i nagromadzeniu cukrów prostych i wielocukrów pełniących rolę zapasową wykorzystywanych podczas niesprzyjających warunków pogodowych podczas zimy.  Zawarte w nawozie grzyby pozwolą na szybszy rozkład słomy, obornika lub innej materii organicznej, przekłada się to na szybszą dostępność składników pokarmowych zgromadzonych w słomie dla rozwijającej się rośliny. Dodatkowym atutem jest to iż grzyb ogranicza infekcję podstawy źdźbła powodowane przez grzyby z rodzaju Fusarium spp. sprawia to iż wzrasta zdrowotność naszych plantacji. Dwa szczepy bakterii dodatkowo pozyskują uwsteczniony fosfor w profilu glebowym, co gwarantuje lepsze zaopatrzenie rośliny w ten kluczowy pierwiastek. Nawożenie Microsol T gwarantuje nam, iż wykorzystamy najbardziej efektywnie dostępne składniki pokarmowe w profilu glebowym, dodatkowo ochronimy roślinę sprawiając, iż jest ona mniej narażona na infekcję jesienna i wiosenną, co daje nam dodatkowy czas na reakcję w sprawie zwalczania szkodliwych patogenów.

Zaprawiasz - tracisz czy zyskujesz?

Zbliżające się terminy siewu zbóż przywołują kolejne decyzje, czym zaprawiać i czy w ogóle zaprawiać zboże. Poniższa tabelka pozwoli zobrazować, na jakie niebezpieczeństwo narażamy nasze plantacje pozostawiając je bez żadnego zabezpieczenia. Jak widzimy prawie wszystkie choroby na naszych plantacjach, a przynajmniej najbardziej niebezpieczne i szybko rozwijające się przenoszone są przez ziarno t.j. Głownia, Zgorzel siewek czy Pleśń śniegowa. Pierwszy grzyb może objawić się dopiero podczas kłoszenia co często zaskakuje rolników, którzy wykonali zabiegi fungicydowe i spodziewali się oczekiwanego plonu, jednak jedyne co otrzymali to zainfekowane nie nadające się do spożycia ziarno.

Na sucho czy mokro? W siewniku, betoniarce czy na równym podłożu? To często nurtujące pytania. Doradcy agrotechniczni firmy ProCam zalecają wykonać zaprawianie ziarna na mokro przy pomocy zaprawiarki lub innego przystosowanego do tego urządzenia.

Tab. 1 Grzyby patogeniczne przenoszone wraz z ziarnem i nie tylko
Choroby zbóż  Przenoszone
przez glebę
Przenoszone
przez ziarno
Resztki
pożniwne
 Samosiewy
zbóż i traw 
Głownie  -  +   -    - 
Mączniak prawdziwy  -  -  +  +
Pasiastość liści jęczmienia  -  +  -  -
Plamistość siatkowa  -  +  +  -
Pleśń śniegowa  +  +  -  -
Rdza jęczmienia  -  -  -  +
Rhizoctonioza zbóż  -  -  +  +
Zgorzel siewek  -  +  -  -

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zastosować zaprawy zawierające kilka substancji biologicznie czynnych. Te środki oprócz zwalczania wczesnych infekcji, mają udział w ograniczaniu chorób pojawiających się nawet pod koniec fazy krzewienia, a dowodem na ich skuteczność jest hamowanie rozwoju mączniaka prawdziwego.


W przypadku korzystania z własnego materiału siewnego lub gdy nie jest znany stopień jego kwalifikacji, zagrożenie porażenia przez grzyby jest wysokie i w takim przypadku należy starać się, aby do zaprawiania używać droższych wieloskładnikowych zapraw.
Pamiętajmy, że wysiewane  ziarno jest jak fundament w domu i nie wolno go źle potraktować, ponieważ kiepska zaprawa będzie nam rzutowała na późniejszy plon, zdrowotność łanu a co najważniejsze jakość zebranego ziarna.

Bardzo istotną sprawą jest właściwy dobór zaprawy. Kiedy decydujemy się wysiać ziarno w bardzo wczesnym terminie zastosujmy zaprawę Jockey 201 FS, jest to zaprawa doskonale ograniczająca zgorzele podstawy źdźbła w  pszenicach, a także inne grzyby patogeniczne aż do fazy początku strzelania w źdźbło. Doskonałym rozwiązaniem są zaprawy działające dwutorowo układowo i kontaktowo, a przykładem środka grzybobójczego o takim działaniu jest Maxim 025FS, który jest specjalistą w zwalczaniu grzybów z rodzaju Fusarium. Pamiętajmy, iż zaprawa jest formą polisy ubezpieczeniowej dające dodatkowy zysk w lata niesprzyjające. Taką sytuację mogliśmy obserwować w mijającym roku, kto zastosował dobre zaprawy ograniczył występowanie i nasilenie patogenów grzybowych na swoich plantacjach, co przełożyło się na uzyskiwany zarówno ilościowy jak i jakościowy plon ziarna.

Siew
Siew jest najważniejszym elementem decydującym o kształcie i rozwoju naszej plantacji i powinien być wykonany w optymalnym terminie dla danego rejonu, przykłady podajemy poniżej.

Optymalne terminy siewu pszenicy w poszczególnych rejonach naszego kraju:

Rejon północno-wschodni i wschodni - od 15 do 25 września,
Rejon centralny i południowo-wschodni - od 20 do 30 września,
Rejon północno-zachodni i zachodni - od 20 września do 5 października,
Dolny Śląsk i Opolszczyzna - od 25 września do10 października.

Jednak niewiele gospodarstw może sobie na taki komfort pozwolić. Duże gospodarstwa siejące po kilkaset hektarów zbóż w optymalnym terminie są w stanie zasiać 50-60 % całego areału, dlatego też wielu producentów zadaje sobie pytanie, czy lepiej zasiać wcześniej (koniec sierpnia/początek września), czy też opóźnić siewy na październik. Wczesne siewy zwłaszcza pszenicy wiążą się z większym ryzykiem wystąpienia infekcji grzybów patogenicznych (Zgorzel podstawy źdźbła, mączniak prawdziwy), szkodników (śmietka, ploniarka, mszyce, ślimaki, czy też rolnice), a także z zachwaszczeniem (zwłaszcza chwasty jednoliścienne). Późniejsze siewy poprawiają zdrowotność roślin, a także zmniejszają zachwaszczenie, ale prowadzą do słabszego wzrostu i rozwoju roślin co wiąże się na ogół z niższymi plonami (słabszy rozwój systemu korzeniowego, a także słabsze rozkrzewienie). Innym elementem przemawiającym za wcześniejszym siewem zwłaszcza pszenicy jest również to, że w październiku może przyjść okres długotrwałych opadów i nie będzie możliwości  wykonania tego zabiegu agrotechnicznego.

Duże gospodarstwa powinny zaczynać siewy zbóż na początku września, w tym okresie należy zmniejszać wysiewy w przypadku pszenicy do 200-220 ziaren/ m2 , co prowadzi do znacznych oszczędności. Zasiane w tym okresie przy relatywnie niskiej normie wysiewu pszenice już jesienią kończą się krzewić i gwarantują odpowiednią obsadę kłosów, a także mają silnie rozwinięty system korzeniowy, dzięki czemu łatwiej jest im przetrwać wiosenno-letnie susze.
Oprócz terminu siewu bezpośredni wpływ na straty plonu ma niewłaściwy dobór technologii uprawy i siewu zbóż czyli sama technika wykonania tego zabiegu. Bardzo negatywnie zboże reaguje na złą strukturę gleby i zbyt głęboki siew, który ogranicza rozkrzewienie takiej plantacji; aby to zrekompensować musimy zwiększyć normę wysiewu generując dodatkowe koszty. Ponadto przy zbyt głębokich siewach występuje większe ryzyko chorób podstawy źdźbła, rośliny takie wytwarzają dodatkowe węzły krzewienia tracąc przy tym mnóstwo energii, co bardzo łatwo można zaobserwować na mocno wydłużonych i przebarwionych kiełkach ( rys. nr. 1 ) .

Zbyt głębokie umieszczenie ziarniaka spowalnia i ogranicza jego rozwój szczególnie pędów bocznych, które mają duży wpływ na zapewnienie właściwej obsady plantacji. Planując terminy siewu, dobór stanowisk i przedplonów bieżmy pod uwagę szczególnie odmianę jaką chcemy wysiewać.
Długość dnia pobudza zboże do strzelania w źdźbło i jest to głównie cecha odmianowa. I tak na przykład biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki możemy właściwie sterować łanem
i dobrze planować potencjał plantacji. Dlatego bardzo ważnym jest, aby właściwie dobierać odmiany do terminu siewu i ich dalszego wiosennego rozwoju.
U odmian dnia długiego DD możemy opóźniać termin wysiewu, ponieważ niezależnie od stopnia rozkrzewienia będą one czekały na odpowiedni moment przekroczenia długości dnia, aby strzelić w źdźbło. Odmiennie wygląda sytuacja u odmian dnia krótkiego DK, które wiosną reagują na pojawienie się niewielkiej długości dnia strzelaniem w źdźbło niezależnie od poziomu rozkrzewienia i takie odmiany powinniśmy siać w optymalnych terminach, gdyż każde opóźnienie ogranicza nam zapewnienie optymalnej obsady łanu.
Pamiętajmy również, że rośliny o większej obsadzie są słabsze i gorzej reagują na wszelkie czynniki środowiskowe, mam tu szczególnie na myśli zbyt wczesne siewy o nadmiernej normie wysiewu.

Doświadczenia ostatnich lat pokazują jak ważne jest optymalne wykonanie siewu i właściwe przygotowanie plantacji do okresu spoczynku i startu wiosennego. Stanowiska pozostawione w fazie 3-4 liści są mocno narażone na niesprzyjające warunki, gdyż w tym czasie roślina przechodzi z odżywiania z ziarniaka na składniki pokarmowe pobierane przez korzeń. Podczas niekorzystnych warunków w tym czasie ( mróz, wysmalenie) rośliny narażone są na chwilowe zablokowanie dostępności składników pokarmowych dla rośliny, co wiąże się z ich wypadaniem lub słabym rozwojem wiosennym.

Jako zilustrowany przykład odmiany DK można podać Pitbulla, który zasiany w optymalnym terminie 21.09.2010. wytworzył doskonały pokrój, optymalną ilość pędów bocznych i dość bujną mocno wyniesioną masę nadziemną (rys.2 ) która częściowo ucierpiała podczas tegorocznej zimy i panującego okresu wysmalania, ale jak widzimy na ilustracjach
(rys. 3 i 4) dobrze się zregenerował po zimie i szybko strzelił w źdźbło.
Pamiętajmy, że wszystkie niedoskonałości, niedociągnięcia i opóźnienia uprawowe można w różny sposób rekompensować dodatkowym nawożeniem dolistnym i większymi dawkami startowymi nawozów N, ale przy tych cenach środków do produkcji i ponoszonych kosztach trzeba się zastanowić, czy warto?
Dokonując wyboru terminu siewu powinniśmy uwzględnić możliwość wykonania wszystkich prac polowych przygotowujących glebę do siewu, przed ustaloną datą siewu.

Nasiona przeznaczone do siewu powinny odznaczać się dobrym wyrównaniem, czystością nie mniejszą jak 98 %, zdolnością kiełkowania nie mniejszą jak 87-90 %, masą 1000 ziaren 35 - 45 g i wilgotnością poniżej 15 %. Takie parametry dają nam gwarancję równomiernych wschodów, oszczędność w ilości wysiewanego materiału siewnego. Pszenicę ozimą sieje się na głębokość 3-4 cm, a szerokość międzyrzędzi powinna wynosić od 12 do 15 cm.

Poniższa tabelka obrazuje wysiew w kilogramach zboża jeśli jedynym zmiennym czynnikiem jest Masa Tysiąca Ziaren. Zauważmy, że wysiew 300 szt./m2 kształtuje się w przedziale od 124 kg przy drobnym ziarnie i 155 przy ziarnie grubym. Dlatego zawsze powinniśmy dokonać obliczeń przed przystąpieniem do siewu.
Tab. 2 ilosci wysiewu zboza
MTZ  40 45 50
Obsada szt./m2 300 300 300
Zdolność kiełkowania 97 97 97
Wysiew w kg 124 139 155


Zwalczanie szkodników i patogenów
Powracając pamięcią do zeszłorocznej jesieni jak pamiętamy bardzo dużym obciążeniem były ślimaki na naszych plantacjach.  Starajmy się również w obecnym roku monitorować ich występowanie i jak najszybciej reagować na ich występowanie stosując preparaty ślimakobujcze takie jak Ślimax 04 GB czy Glanzit 06 GB.
Na naszych plantacjach oprócz ślimaków mogą pojawić się szkodniki takie jak; rolnice, drutowce, lenie, łokaś garbatek, niezmiarka paskowana, mszyce i wiele innych szkodników. Uzależnione będzie to od przebiegu warunków pogodowych, bliskości plantacji zbóż, przedplonu i bliskości roślin żywiciela pośredniego w przypadku owadów dwudomowych.              
Do ich zwalczania musimy podejść rozważnie i z całą determinacją, ponieważ tylko w ten sposób możemy ograniczyć do minimum  ich negatywny wpływ na przezimowanie i w ostatnim rozrachunku plon ziarna.

Na wcześnie sianych plantacjach pszenicy mogą wystąpić pierwsze objawy mączniaka prawdziwego zbóż i traw, a zarodniki przenoszone są na plantacje zbóż ozimych gdzie zimuje w postaci grzybni. Na wiosnę, jeśli nie zwalczymy ogniska infekcyjnego posłuży ono do bardzo szybkiego zasiedlenia znacznej powierzchni liści, a zwalczanie w późniejszych fazach tego patogena już nie jest takie łatwe. Jesienne zwalczanie powinno zakończyć się na zastosowaniu preparatu na bazie morfo lin, a zabieg możemy połączyć z zastosowaniem nawożenia mikroelementami preparatem Proleaf New.

W przypadku zbóż ozimych najczęściej spotykamy się z niedoborami miedzi i manganu, ponieważ oba pierwiastki pełnią bardzo ważne funkcje w roślinie , pierwszy z nich wpływa na przebieg procesów oddychania i fotosyntezy, bierze udział w przemianach żelaza i azotu, biosyntezie białek i chlorofilu. Zwiększa on również odporność na wyleganie i choroby, a także na niską temperaturę. Miedź jest mało ruchliwa i dlatego jej brakiem dotknięte są przede wszystkim młode liście. Niedobory manganu również obserwujemy na najmłodszych liściach, pojawiają się na nich plamy nekrotyczne i chloroza międzyżyłkowa. Choroba wzmaga się podczas suchej upalnej pogody, głównie na glebach o odczynie alkalicznym. Największe zapotrzebowanie na mangan zboża wykazują w początkowych fazach wzrostu i rozwoju. Aby zapobiec niedoborom tych dwóch składników należy zastosować Proleaf New w dawce 2- 2,5 l/ha w fazie 3-5 liści zbóż ozimych, lub ProCamMag 1-1,5 kg/ha w tym samym terminie. .

Jesienna ochrona herbicydowa zbóż
O słuszności stosowania herbicydów nie trzeba nikogo przekonywać, do dyspozycji posiadacie Państwo wiele produktów, które należy stosować solo lub też w mieszaninach. Przy doborze preparatów powinniśmy kierować się stopniem zachwaszczenia pól, a także gatunkami chwastów występującymi na danym polu i terminem stosowania herbicydów.

W pierwszej kolejności zabiegi zwalczania chwastów wykonujemy na plantacjach jęczmienia, żyta , pszenżyta, a także pszenicy ozimej sianej we wrześniu.

W praktyce do jesiennego odchwaszczania najczęściej stosuje się kilka substancji aktywnych, a do najbardziej znanych zaliczamy: chlorosulfuron, chlorotoluron, izoproturon, diflufenikan (DFF) czy pendimetalinę. Do zwalczania chwastów jedno i dwuliściennych najlepsze efekty osiągamy stosując mieszaniny preparatów herbicydowych, dzięki temu uzyskujemy zwiększenie skuteczności działania na poszczególne gatunki chwastów.  

Na glebach średnich, gdzie prowadzimy uprawę konwencjonalną z orką siewną, a z chwastów jednoliściennych występuje tylko miotła zbożowa, właściwie dobrana mieszanina herbicydów (na bazie min. Izoproturonu, czy też chlorotoluronu) zastosowana w fazie liścieni do 1-2 liści chwastów może być jedynym i wystarczającym zabiegiem.

Na ciężkich glebach lub tam, gdzie prowadzimy uproszczenia w uprawie gleby na ogół tylko jesienne stosowanie herbicydów nie wystarcza i konieczne są poprawki wiosną. W takim przypadku jesienią należy dobierać mieszaniny zwalczające chwasty trudne do zlikwidowania wiosną, takie jak: fiołek polny, jasnoty, przetaczniki, gwiazdnica, rzepaki, miotła zbożowa. Należy ograniczyć również przytulię czepną, chabra, wyczyńca, stokłosy, oraz życice jeżeli występują, ponieważ jednokrotne tylko wiosenne ich zwalczanie jest bardzo kosztowne i trudne do zrealizowania.

Na polach gdzie występują stokłosy zawodna jest uprawa jęczmienia ozimego, ponieważ do ich zwalczania w tym gatunku nie ma praktycznie selektywnych herbicydów (ogranicza je jesienne stosowanie Flufenacetu), a wiosenne zwalczanie jest praktycznie niemożliwe. Do niedawne taka sytuacja dotyczyła też życic w tym gatunku, ale od kiedy został zarejestrowany Axial nie jest to już tak wielki problem w jęczmieniach.

W celu ograniczenia kompensacji i uodporniania się chwastów na dany związek należy unikać stosowania tych samych substancji lub substancji o podobnym mechanizmie działania. Dobrym sposobem jest stosowanie podobnie działających środków rotacyjnie.

Mając na uwadze powyższe zalecenia doradcy firmy ProCam Polska chętnie pomogą w kompleksowej ochronie Państwa plantacji zbóż ozimych między innymi poprzez ocenę stanu zachwaszczenia, właściwy dobór preparatów oraz ich dawek.