Strona GłównaO nasAktualnościDoradcy Agrotechniczni ProCam Polska sygnalizują!

Aktualności

Doradcy Agrotechniczni ProCam Polska sygnalizują!

SUCHA_ZGNILIZNAWIOSNA NA POLACH. CZAS NA INTENSYWNE DZIAŁANIA W ZAKRESIE NAWOŻENIA I OCHRONY ROŚLIN. ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY

Zima, zima i po zimie mamy już nie tylko kalendarzową wiosnę ale prawdziwe pobudzenie przyrody do pełni życia. Na polach w błyskawicznym tempie znika śnieg niestety odsłaniając niekiedy nieciekawe widoki. Szczególnie tam gdzie mieliśmy do czynienia z okresem kiedy przy niskich temperaturach oziminy były odkryte a do tego rzepaki nie były skracane oraz wzmacniane mikroelementami na jesieni. Tak jak pisaliśmy już miesiąc temu, że przyjdzie okres prawdy, kto zrobił tyle na jesieni aby spać spokojnie i nie mieć żadnych wyrzutów na wiosnę „ trzeba było jednak zrobić te zabiegi”. 

 

Ozime zboża generalnie przezimowały bez większego uszczerbku, jak donoszą nasi Doradcy należy te plantacje jak najszybciej uzupełnić azotem mineralnym w dawce startowej oraz odpowiednimi mikroelementami (Proleaf NEW oraz Prolef MAKRO P).

Pierwsze ocieplenia (3 – 4 tygodnie temu) a wraz z nim ustąpienie śniegu z pól na terenie Polski rozpoczęło się od zachodniej i południowo zachodniej jego części, obejmując tereny Wielkopolski, Dolnego Śląska oraz dawnego województwa szczecińskiego następnie północ zachodniopomorskiego. Ten tygodniowy okres bezśnieżny na części pól gdzie ustąpił częściowo lub całkowicie ukazał nam uprawy zbóż i rzepaku zachowane w dobrej kondycji pomimo ponad dwumiesięcznego zalegania okrywy śnieżnej. Rzepaki wykorzystały ten chwilowy moment nasłonecznienia i ocieplenia do rozpoczęcia wegetacji. Sytuacja ta nie trwała długo, kolejne ochłodzenie i opady śniegu przerwały wegetację / rozwój roślin. Rozhartowane i uwodnione liście rzepaku zostały często w części nie przykrytej śniegiem ofiarą mrozu i wysmalania. Bardzo dużo mogliśmy też zaobserwować porażenia przez suchą zgniliznę kapustnych, które swoje początki miało miejsce już późną jesienią. Zabiegi wykonane we wrześniu i końcówce października działały maksymalnie 4 tygodnie. Po tym okresie gdy wegetacja trwała jeszcze przez cały listopad i do połowy grudnia patogen miał idealne warunki rozwoju. Często porażane są bardzo małe rośliny, które w wyniku późniejszego terminu siewów, opadów w pierwszej połowie października i dalszych niedoborów azotu weszły w zimowanie w fazie 6-8 liści, których rozeta miała średnice kilkunastu centymetrów a korzeń posiada średnice 6-8 mm. Teraz wraz z ruszeniem wegetacji bardzo ważne jest zahamowanie rozwoju suchej zgnilizny kapustnych, ponieważ patogen przerastając blaszkę liściową kieruje się do wiązek przewodzących. Im mniejsze liście tym wraz ze wzrostem temperatury proces ten będzie się nasilał i przyspieszał. Taka sytuacja powinna skłonić wszystkich do jak najszybszego działania profilaktycznego na prowadzonych plantacjach. Dodatkowo opóźniona o co najmniej 2 tygodnie wiosna skraca okres rozwoju wegetatywnego roślin. Kwitnienie opóźni się o jeden, dwa dni a czas wiosennego wzrostu o dwa tygodnie. Dodatkowo niepokojąca może być potencjalna susza w okresie kwietniowo majowym, jak ostatnio miało to miejsce z różnym nasileniem w poprzednich latach. Nalot pierwszych chowaczy może mieć miejsce tak jak to było w zeszłym roku termin jednorazowy i dalsze wahania temperatury spowodują kumulacje gradacji szkodników w okresie wzrostu łodygi w drugiej dekadzie kwietnia.

Plantacje zbóż po pierwszym dwumiesięcznym śniegu wyglądały dobrze i miały kolor intensywno zielony tak teraz po kolejnych dwóch tygodniach widać objawy niedoborów fosforu, magnezu i azotu ( Proleaf NEW i Proleaf MKARO P ). Rośliny zmieniły kolor na brunatno antocyjanowy. Zamarznięta gleba nie pozwala części nadziemnej która w okresie popołudniowym wystawiona jest na działanie intensywnego słońca, na pobranie szczególnie fosforu i magnezu. Na plantacjach słabo zasilonych azotem lub o niskiej jego zawartości glebowej też możemy zaobserwować braki azotu. Często na plantacjach żyta które weszło w okres spoczynku z prawidłowo rozwiniętą masą zieloną widzimy porażenie przez pleśń śniegową w miejscach z grubszą warstwą śniegu. Jęczmień ozimy wyszedł z tego marcowego kotła pogodowego w dobrej kondycji , nie zaobserwowano dużego nasilenia porażenia pałecznicą traw. Dalsze ocieplenie i ogrzewanie gleby zwiększy dostępność składników mineralnych i poprawi ich wigor oraz przyczynie się do odbudowy chlorofilu i dalszego rozwoju.

 

BłedyBŁĘDY AGROTECHNICZNE NA RZEPAKACH PRZYKRYTE WARSTWĄ ŚNIEGU. PRZENAWOŻENIE, BRAK MIKROELEMENTÓW ORAZ BRAK ELEMENTU SKRACANIA.

Pomalutku wiosna zaczyna pukać do naszych drzwi. Ustępujący śnieg z pól, który zalegał na plantacjach ponad 50 dni odsłania na niektórych uprawach / plantacjach popełnione błędy agrotechniczne w uprawie rzepaku ozimego czy pszenicy ozimej.

Najczęściej popełnione błędy to: - rzepak ozimy - niedostosowanie odmiany do terminu siewu (ze względu na początkowy mocny wigor niektóre odmiany polecane są na siew późniejszy) – zbyt wybujałe rośliny jesienią; - nieodpowiednie skracanie – najprawdopodobniej rośliny rzepaku skracane był za późno, lub tak ważny zabieg nie był przeprowadzany w ogóle; - rzepak ozimy - zastosowano za dużą dawkę azotu na start jesienny oraz najprawdopodobniej nie wykonano jesiennej aplikacji mikroelementami (szczególnie Bor) w celu zagęszczenia soków mającego na celu lepsze przygotowanie rośliny do niskich temperatur. Niektóre egzemplarze rzepaku ozimego jak widać na zdjęciach mają przemrożony główny stożek wzrostu. Jednak na szczęście boczne stożki wzrostu przezimowały dobrze i mogą przejąć rolę przewodnika.

 

 

Zima zima zima ...PIERWSZE SZKODNIKI RZEPAKU NA POLACH REJESTROWANE PRZEZ DORADCÓW PROCAM POLSKA

Na terenie Dolnego śląska i Opolszczyzny jak i na terenie całego kraju występuje bardzo gruba okrywa śnieżna dochodząca miejscami do 50 cm grubości. Zmienna pogoda podczas zimy- kilkudniowe ocieplenie spowodowało wytworzenie warstwy lodu na większości pół uprawnych Dolnego śląska i Opolszczyzny donoszą nasi agronomowie i sami rolnicy. Warstwa lodu około 2cm utworzyła się na warstwie 20cm białego puchu, przykrytego dodatkową jego warstwą, taki układ warstwy lodu i śniegu może ograniczyć dostęp powietrza dla roślin, które zostały rozhartowane i wznawiają procesy życiowe.

Dzieje się to dzięki niekorzystnemu przebiegowi warunków pogodowych w okresie dawno nie spotykanej tak srogiej zimy. Dokładniej mówiąc kilkudniowe ocieplenie i wzrost temperatury powyżej 00C w dzień, a ujemnych temperatur nocą, spowodowało topnienie wierzchnich wart śniegu i ich późniejszego zamarzania nocą.

Dodatkowo miejscami występowały przelotne opady deszczu ze śniegiem pogrubiając jeszcze powstałą powłokę lodu. Metody walki z okrywą lodową zostały opisane w poprzednim artykule o nazwie „Zima w ataku ! Zwróćmy uwagę na oziminy.” Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z jego treścią. W razie jakichkolwiek pytań prosimy skontaktować się z naszymi agronomami, postarają się razem z państwem wybrać najlepsze rozwiązanie dla danego problemu. Zimowanie większości plantacji nie przysparza większych zmartwień rolnikom, którzy prawidłowo podeszli do jesiennego nawożenie plantacji mikroelementami takimi preparatami jak Proleaf NEW lub Proleaf Z lub RB, a dodatkowo w przypadku rzepaku jego skrócenia, a dokładniej nadaniu prawidłowego pokroju przed przystąpieniem do zimowania.

Wyżej poruszone zagadnienia mogą państwo znaleźć w naszym nowym Informatorze Agrotechnicznym Wiosna 2010, który jest do dostania u naszych agronomów. Tematem bardziej palącym sygnalizowanym przez wielu rolników jest żerowanie zwierzyny łownej na polach sąsiadujących z zagajnikami lub lasami. Wcześniej przytoczona i opisana gruba warstwa śniegu utrudnia poszukiwanie pokarmu w naturalnych siedliskach zwierząt jakimi są lasy. Skłania to zwierzęta do poszukiwania alternatywnych źródeł pokarmu, a takimi stają się nasze pola uprawne, w szczególności rzepak ozimy. Uszkodzenia rozety liściowej jednej rośliny rzepaku mogą dochodzić od 20% do nawet 80%, powoduje to znaczny spadek potencjału plonotwórczego miejsc uszkodzonych, co w konsekwencji odbije się na średnim plonie uzyskiwanym z danego pola. Uszkodzone miejsca stają się oczywiście potencjalnych punktem do infekcji chorób grzybowych, które nastąpią już bardzo wczesną wiosna przy sprzyjających warunkach pogodowych. Uszkodzona plantacja będzie wymagała zdecydowanie innego podejścia do nawożenia i ochrony fungicydowej w porównaniu do plantacji nie uszkodzonej i tej która dobrze przezimowała.

 

Przebieg prawdziwej śnieżnej i mroźnej zimy każdy z nas przez ostatnie kilka lat miał tylko we wspomnieniach z dzieciństwa. Szczególnie zima stulecia z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych oraz z roku 1988 dała się we znaki nam wszystkim. W ciągu ostatnich kilku lat objawy zimy były krótkotrwałe i przeplatane okresami dodatniej temperatury, warunki te nie sprzyjały zaleganiu i gromadzeniu się śniegu na polach uprawnych. Tegoroczne ochłodzenie z połowy grudnia utrzymuje się cały czas, a temperatura jest minusowa w ciągu dnia, w nocy niejednokrotnie bije rekordy w niektórych rejonach Polska - Podlasie (-31oC).

Grubość warstwy śniegu zalegającego na polach wynosi od kilku do kilkudziesięciu centymetrów w zależności od rejonu kraju. Pierwotny sypki puszek w ciągu kilkunastu dni przy udziale temperatur bliskich zera i promieni słonecznych potrafi zmniejszyć grubość okrywy o polowe. Powstały w wyniku tych procesów jak to jeden z rolników określił „styropian” bardzo skutecznie ogranicza dostęp powietrza do roślin i gleby znajdującej się pod nim. Przy chwilowym ociepleniu lokalnie tworzy dodatkowo na swojej powierzchni skorupę lodową. Tak przez naturę wykonana szklarnia na polu może powodować rozmarzanie wierzchnich warstw gleby prowadząc do rozhartowania się roślin i uszkodzeń w wyniku wyprzenia, czyli wtórnego pobudzenia procesów życiowych co przy braku dostępu powietrza powoduje zamieranie części liści a nieraz całych roślin. Przychodzące po tej fazie ochłodzenie dodatkowo niszczy korzenie, powodując wiosną wypadanie części plantacji. Szczególnie przy silnie rozwiniętym rzepaku (zwłaszcza nieskracanym) możemy to odczuć poprzez mocną woń zgnilizny.

Większe straty mogą wystąpić zwłaszcza na tych plantacjach (południowe rejony naszego kraju) gdzie gleba w momencie pierwszych opadów śniegu nie była zamarznięta. Przy małych areałach na których dochodzi do zaskorupienia możemy przerwać warstwę lodową poprzez przejechanie ścieżkami technologicznymi i ewentualne agregatowanie lekkich narzędzi uprawowych (np. brona mulczowa, lekka brona,), które pracjąc na powierzchni śniegu zniszczą warstwę zagęszczoną a nie będą uszkadzać niżej znajdujących się roślin. Działania takie są rzadko spotykane i wymagają dużych nakładów. Dlatego stare porzekadło brzmi, że lepiej zapobiegać niż leczyć - musimy zwiększyć zimotrwałość roślin w wyniku doboru odmian jak i również poprzez odpowiednie nawożenie makroskładnikami, szczególnie potasem, oraz unikanie nadmiernego stosowania azotu w formie azotanowej jesienną w celu jak najmniejszego uwodnieni a komórek. Mikroskładniki takie jak mangan, bor czy miedź również pośrednio wpływają na metabolizm makropierwiastków w komórkach roślinnych w okresie jesiennym. Dobre zaopatrzenie w te pierwiastki roślin powoduje nie dość że lepsze zimowanie ale również poprawia warunki startu na wiosnę. Późne ruszenie wegetacji (ostatnio miało miejsce w roku 2006), a często krótki czas na wykonanie prac wiosennych nieraz nie sprzyja wykonaniu wszystkich zabiegów na czas i wystarczającej ilości co w konsekwencji ma wpływ na plon i opłacalność produkcji. W chwili obecnej musimy wykorzystać jak najbardziej efektywne nakłady na produkcję, a w przypadku mikroelementów wydajemy przysłowiowych kilka złotych, lecz owe grosze stanowią ubezpieczenie lub jak kto nazwał zapłon dla przemian fizjologicznych roślin.

Doradcy Agrotechniczni ProCam Polska.