Dr inż. Dariusz Wyczling
Podobnie jak w ostatnich 3 latach, w roku 2008 pracownicy firmy ProCam Polska przeprowadzili doświadczenia łanowe w kilku lokalizacjach w kraju, a także małopoletkowe w SDOO Radostowo koło Tczewa. W Stanowie na Powiślu w powiecie Sztumskim, jak również w Radostowie założone były doświadczenia zarówno z rzepakiem jak i pszenicami ozimymi, gdzie badaliśmy skuteczność i wpływ na plon różnych intensywności ochrony
fungicydami. W Radostowie były doświadczenia małopoletkowe z pszenicą ozimą (badaliśmy nowe herbicydy, jak również fungicydy), natomiast w rzepaku ozimym były założone doświadczenia demonstracyjne, gdzie badaliśmy wpływ różnej intensywności zabiegów fungicydami wiosną, na plon tego gatunku.
Poza tym testowaliśmy odmiany rzepaku jak również pszenicy ozimej w trzech innych lokalizacjach naszego kraju, a znajdowały się one w następujących gospodarstwach: Rędzina Wieszyno koło Słupska, CC MARK w Wójcinie koło Pyrzyc, a także
w GR Hulcze koło Hrubieszowa. W gospodarstwach tych były również zorganizowane
Dni Pola w których wzięło udział około 1100 gospodarstw.
Poniżej przedstawiamy wyniki uzyskane w roku 2008 w doświadczeniach z różną intensywnością ochrony w uprawach pszenicy ozimej i rzepaku ozimego, natomiast wyniki
z doświadczeń stricte odmianowych przedstawimy w jesiennym wydaniu naszego informatora.
Stanowo
Stan zasiewów pszenicy ozimej i rzepaku jesienią 2007 roku był bardzo dobry, a przedłużający się okres dodatnich temperatur, (praktycznie przez całą zimę) spowodował bardzo intensywny wzrost i rozwój roślin. Oba gatunki „wyszły z zimy” bez uszkodzeń, dzięki czemu bardzo szybko wznowiły wiosenną wegetację i nie traciły czasu na regeneracje uszkodzeń. Na plantacjach rzepaku było duże nasilenie suchej zgnilizny kapustnych i wielu producentów wykonało celowe zabiegi przeciwko temu patogenowi łącznie z nawożeniem dolistnym i pierwszym zwalczaniem chowacza. Przez pierwszą i druga dekadę kwietnia wystąpiły silne opady deszczu, dlatego też część gospodarstw, która nie wykonała tych zabiegów połączyła je razem z zabiegami skracania w fazie 25-30 cm (ok. 15.04.2008) i zwalczania chowacza brukwiaczka i czterozębnego, który wyleciał w roku 2008 w dwóch terminach, a w dużym nasileniu ok. 12-15.04.2008 roku.
Tak jak wspomniałem wegetacja ruszyła wcześnie a pszenice siane we wrześniu 2007 roku w fazie początku strzelania w źdźbło znajdowały się w połowie kwietnia. W tym też terminie (ok. 20 kwietnia) na Powiślu i Żuławach Wiślanych zaczęto wykonywać pierwsze zabiegi fungicydami, a na Warmii i Mazurach około 4-7 dni później, co było terminem o co najmniej 7-10 dni wcześniejszym od średniej wieloletniej.
Z tego też powodu firma nasza wyszła z propozycją do gospodarstw, wykonania trzech zabiegów fungicydami na wcześnie sianych intensywnych plantacjach pszenicy ozimej. Było tak dlatego, iż wydawało nam się, że przy tak wczesnym stosowaniu pierwszych zabiegów, a także znacznym zasiedleniu liści przez grzyby patogeniczne już w połowie kwietnia, dwa zabiegi będą niewystarczające.
Oprócz tego w tym okresie były intensywne opady deszczu, które mogły wpłynąć na wzrost infekcji w późniejszym czasie, jednak długotrwały okres suchej pogody jaki miał miejsce w maju, a także wcześnie wykonane pierwsze zabiegi przyhamowały rozwój grzybów patogenicznych i sytuacja z silnym rozwojem septoriozy paskowanej na liściach pszenicy z poprzedniego roku (2007) nie powtórzyła się. Większość gospodarstw ok. 20.05.2008 roku tj. po ok. 4 tygodniach od pierwszego zabiegu w fazie 39, wykonała zabiegi fungicydami na liść flagowy, co w późniejszym okresie okazało się strategią słuszną. Jedynie na plantacjach później sianych po dobrych przedplonach, a także w rejonach chłodniejszych gdzie wegetacja rusza nieco później dwa zabiegi były wystarczające. Trzy zabiegi w porównaniu z dwoma uratowały więcej plonu o ok. 4 dt/ha (nie są to tak duże różnice jak w roku 2007), ale było to spowodowane tak jak wcześniej pisałem majową suszą. Pomimo tego 4 dt/ha przy koszcie ok. 50-60 zł/ha (wjazdu dodatkowego nie było, stosowano w tym czasie insektycydy i regulatory wzrostu) to dodatkowy zysk dla gospodarstwa w granicach 2,5 dt/ha, przy obecnym poziomie cen. Poza tym taki zabieg ja nazywam lokatą z dodatkowym ubezpieczeniem, ponieważ różnica w plonie pomiędzy 2 a 3 zabiegami na ogół zawsze pokrywa koszty, a w lata o dużej presji chorób tak jak to miało miejsce rok wcześniej daje wzrost uratowanego plonu o ok. 8-10 dt/ha i wyraźną poprawę zysku z hektara.
Podobnie jak w roku poprzednim na Polach zlokalizowanych w Stanowie założyliśmy cykl doświadczeń łanowych na odmianie Ritmo sianej 12.09.2007 roku w uprawie po pszenicy, gdzie badaliśmy różne kombinacje ochrony fungicydami. Testowaliśmy tam wpływ jednego zabiegu, dwóch a także trzech zabiegów na zdrowotność roślin i wysokość plonu zebranego ziarna.
Wszystkie kombinacje nawożono jednakowo w trzech dawkach Azotem w łącznej ilości 200 kg N/ha, podobnie zwalczano również chwasty jedno i dwuliścienne, a także stosowano regulatory wzrostu i mikroelementy. Zróżnicowane były natomiast zabiegi fungicydowe, w których zastosowano 9 różnych kombinacji, przy czym trzy systemy były dwuzabiegowe (pierwszy zabieg wykonano w fazie 31-32, a drugi w fazie 55-61 pszenic), jeden jednozabiegowy (zabieg wykonano w fazie 47), a pięć trzyzabiegowych (zabiegi wykonano w fazach 31-32, 39, 55-61). Oto kombinacje, które można było obejrzeć w Stanowie na Dniach Pola dnia 03 lipca 2008 roku: kontrola- bez zabiegów, Systemy dwuzabiegowe V- koszt ok. 265 zł/ha, VI-koszt 260 zł/ha, VII- koszt 327 zł/ha. Systemy trzyzabiegowe I- koszt 320 zł/ha, II- koszt 320 zł/ha, III- koszt 325 zł/ha, IV- koszt 305 zł/ha i VIII- koszt 265 zł/ha (Wykres 1).
Na jednym z powtórzeń wykonano jeden zabieg fungicydami krótko przed kłoszeniem, była to kombinacja IX, która kosztowała 130 zł/ha.
PRAKTYK/doswiadczenia2008/wyk1.bmp
W tych dziewięciu kombinacjach były zawarte popularne systemy znanych koncernów chemicznych, jak również systemy mieszane, polecane przez doradców firmy ProCam Polska w ubiegłym sezonie w gospodarstwach. Podczas Dni Pola w trakcie lustracji obiekt kontrolny gdzie nie stosowano fungicydów był silnie zainfekowany septoriozą paskowaną liści, jak również rdzą brunatną (rośliny nie miały już praktycznie liści), natomiast obok rośliny chronione miały jeszcze zdrowe 2-3 liście. Jedynie ta kombinacja, gdzie wykonano jeden zabieg miała zdrowy jeden liść, a na liściu podflagowym zaczęła się pojawiać rdza brunatna i pojedyncze nekrozy.
Plon na obiekcie kontrolnym wyniósł 81,26 dt/ha, natomiast średni plon z kombinacji gdzie stosowano 3 zabiegi wyniósł 98 dt/ha, średnio dla dwóch zabiegów 93,9 dt/ha, przy jednym zabiegu 89,25 dt/ha. Średnia wysokość uratowanego plonu przy 3 zabiegach wyniosła ok. 17 dt/ha, przy 2 zabiegach ok. 13 dt/ha, a przy 1 zabiegu 8 dt/ha.
Tak więc w tych warunkach można powiedzieć przy średniej presji chorób różnica
w plonach pomiędzy 3 a 2 zabiegami wyniosła 4 dt/ha, a pomiędzy 2 a 1 zabiegiem 5 dt/ha. Ostatecznie można stwierdzić, iż w takich warunkach trzy zabiegi dały najlepszy efekt
w postaci wielkości uratowanego plonu, chociaż różnica nie była tak duża jak w roku 2007. Nie mniej jednak cena bardzo dobrego systemu fungicydowego gdzie wykonujemy 3 zabiegi wynosi ok. 300-320 zł/ha, to na plantacjach bardzo intensywnych sianych w terminie agrotechnicznym nie warto ryzykować z dwoma zabiegami, którą są niewiele tańsze, lub porównywalne cenowo, a efektywność ich jest mniejsza.
PRAKTYK/doswiadczenia2008/wyk2.bmp
PRAKTYK/doswiadczenia2008/wyk3.bmp
Ostatecznie można stwierdzić iż wszystkie kombinacje zastosowane w tym doświadczeniu przyniosły dodatni wynik finansowy, jednak najlepszy efekt uzyskano po zastosowaniu 3 zabiegów, ze względu na najwyższy plon. Po zastosowaniu jednego zabiegu zysk wyniósł 230 zł/ha, jednak patrząc na najlepszy wynik jaki uzyskano po zastosowaniu systemu trzyzabiegowego (I system) był on ponad dwukrotnie niższy. Trzeba pamiętać, iż plony w roku 2008 były rekordowe, a w takie lata (gdzie na kontroli uzyskano 81 dt/ha) ciężko jest uzyskać różnice powyżej 18-20 dt/ha, na obiektach chronionych.
Zysk z poszczególnych systemów wyliczono odejmując od wartości uratowanego plonu w dt/ha koszt zakupu preparatów wchodzących w skład danej kombinacji, przy czym przyjęta cena sprzedaży 1 tony pszenicy to 450 zł.
PRAKTYK/doswiadczenia2008/1. DOŚWIADCZENIA HERBICYDOWE NA PSZENICY W RADOSTOWIE.jpg
Radostowo
W ostatnich latach rzepak stał się najważniejszą rośliną w grupie roślin przemysłowych w Polsce. Produkcja tego gatunku koncentruje się głównie
w województwach Polski północnej, zachodniej i południowo-zachodniej, tj. w: Kujawsko-Pomorskim, Pomorskim, Warmińsko-Mazurskim, Wielkopolskim i Zachodniopomorskim,
a także na Śląsku. Możliwość uzyskania wysokich plonów nasion, a co za tym idzie także oleju z określonej powierzchni uprawy rzepaku uwarunkowana jest wieloma czynnikami. Jednym z nich jest prawidłowa agrotechnika, której ważnym ogniwem jest skuteczna ochrona przed chwastami, szkodnikami i chorobami zagrażającymi tej uprawie. Bardzo ważną role odgrywa wybór odpowiedniego pola (klasa bonitacyjna gleby), odmiany, termin siewu a także właściwie dobrane nawożenie dopasowane do danych warunków uprawy, jednak jednym z najważniejszych czynników decydujących o wysokości plonów jest właściwie dobrana ochrona fungicydami. Z tego też powodu w Stacji Oceny Odmian Radostowo, przeprowadziliśmy doświadczenie z różną intensywnością ochrony rzepaku ozimego wiosną, które miało na celu zbadanie opłacalności stosowania różnych zabiegów fungicydami w tej roślinie. Zabiegi wykonano (pierwszy w fazie 25 cm wysokości rzepaku 15.04.2008 roku), a drugi w fazie pełni kwitnienia rzepaku (13.05.2008 roku). Pozostałe elementy agrotechniki takie jak nawożenie, zwalczanie szkodników i chwastów były wykonywane wszędzie jednakowo w tym samym terminie.
Chciałbym nadmienić, iż rzepak był przesiewany 15.09.2007 roku, ponieważ pierwotnie został bardzo mocno uszkodzony przez ślimaki, jednak dzięki długiej i ciepłej jesieni, a także bezśnieżnej zimie i sprzyjającej pogodzie w całym okresie wegetacji plony uzyskano bardzo wysokie.
PRAKTYK/doswiadczenia2008/wyk4.bmp
PRAKTYK/doswiadczenia2008/wyk5.bmp
Patrząc na powyższe wyniki można stwierdzić, iż wszystkie zabiegi fungicydami wpłynęły pozytywnie na plon, jednak tam gdzie wykonano dwa zabiegi wiosną plon był wyższy średnio o 9,4 dt/ha w porównaniu z kontrolą, a różnica po zastosowaniu jednego zabiegu wynosiła odpowiednio 6,4 i 5,5 dt/ha. Dwa zabiegi średnio uratowały więcej plonu od pojedynczych zabiegów o 3 i 3,9 dt/ha, co jest inwestycją bardzo opłacalną.
Przy cenie rzepaku 1200 zł/t, 9,4 dt/ha uratowanego plonu to dodatkowy wzrost przychodu o 1128 zł/ha, po odjęciu kosztów średnio 180 zł/ha zostaje nam ok. 950 zł zysku
z hektara !!! Jeden zabieg skracający, który kosztował 85 zł/ha uratował nam plon o wartości 768 zł/ha, czyli po odjęciu kosztów zabiegu zysk wyniósł 680 zł/ha, pojedynczy zabieg na kwiat w tym roku (suchy maj) uratował nam ok. 5,5 dt/ha czyli 660 zł/ha po odjęciu kosztów (115 zł/ha) zostało nam ok. 550 zł dodatkowego zysku z hektara, co przy suchym maju (niska infekcja) jest wynikiem bardzo dobrym i w lata mokre zwrot z tej inwestycji będzie znacznie większy.
Oczywiście pomiędzy zabiegami wykonanymi na kwiat były pewne różnice w plonach (być może w kombinacjach gdzie były strobiluryny uzyskaliśmy dodatkowy efekt fizjologiczny !!!). Ostatecznie można stwierdzić, że niekoniecznie trzeba wydać na ten zabieg 120-150 zł/ha, może to być 80-100 zł/ha np. systemy 7 i 11, które działały równie dobrze jak te droższe.
Z uzyskanych plonów wynika iż chyba najważniejsze jest wykonanie zabiegu w okresie kwitnienia niż zastosowanie zabiegów bardzo drogich. Ważne jest by mieszanina była skuteczna zarówno na zgniliznę twardzikową, jak i czerń krzyżowych. Istotne jest również łączenie tego zabiegu z insektycydami, które nie mają prewencji dla pszczół, ponieważ szkodniki łuszczycowe powodują coraz większe straty
( w naszych doświadczeniach w zeszłym roku wielkość plonu uratowanego wahała się w granicach 4-7 dt/ha).
Na zakończenie chciałbym podkreślić, iż doświadczenia, oraz pokazy polowe przeprowadzono dzięki dobrej współpracy z właścicielami gospodarstw, czy też Panią Dyrektor SDOO Radostowo, które w tej kwestii z nami współpracują i dlatego w imieniu swoim i firmy ProCam Polska składam im serdeczne podziękowania.
| « poprzednia | następna » |
|---|
