Strona GłównaNawozyMonitoring przezimowania i planowanie nawożenia.

titleGreen855-nawozy2n

Monitoring przezimowania i planowanie nawożenia.

 

Rzepak do wiosennego leczeniaStan zasobności ozimin w azot mineralny - marzec 2011.

Po okresie ponad dwumiesięcznego zalegania pokrywy śnieżnej na polach, z krótkim okresem bezśnieżnym oraz niekiedy z bardzo niskimi temperaturami, w całym kraju dochodzi w dzień do dodatnich temperatur oraz mocnej operacji promieni słonecznych co spowodowało, iż w ostatnim czasie śnieg stosunkowo szybko odkrył zasiewy rzepaku i pszenicy.
Te rośliny, które przez cały okres spowolnienia zimowego spędziły pod śniegiem oraz wchodziły w stan przezimowania w odpowiednio zbudowanej strukturze roślinnej, bardzo dobrze przezimowały, takie obserwacje napływają od naszych Doradców z większości regionów działania ProCam Polska.

Tam jednak gdzie śnieg był niewystarczający lub nie było go wcale oraz fenologicznie rośliny nie dorosły do przezimowania, nastąpiło rozhartowanie roślin lub całkowite ich wypadnięcie. Oziminy w tym wypadku zostały silnie przemrożone i niestety plantacje takie mogą zostać „skazane” na zaoranie. Na części plantacji  uszkodzenia dotyczą tylko najstarszych  liści rzepaku i ich części, bez szkody dla rozety i liści sercowych. Niestety plantacje które się rozhartowały jak i również odmiany bardziej wrażliwe zostały przemrożone również na całej lub częściowej długości korzenia. Przy małych uszkodzeniach roślina zapewne zregeneruje się, natomiast uszkodzenia całkowite prowadzić będą do wyczerpania zapasów istniejących jeszcze w górnej części korzenia rośliny przez rozwijające się jeszcze liście sercowe które powoli przebarwiają się na kolor antocyjanowy. Przy podejmowaniu decyzji („leczyć” czy zaorać) proszę się posiłkować „testem przeżyciowym” (przy rzepaku i pszenicy) wykopując rośliny i wstawiając je na parapet z operacją słońca. W ciągu 3 dni powinniśmy mieć odpowiedź na zadane przez Klientów pytanie czy rośliny przeżyją. Przestrzegam też  przed pochopnym podejmowaniu decyzji o zaoraniu, Jeśli zaobserwujemy taką sytuacje na polu nieodzowne jest wykopanie i analiza stanu korzeni. Takie objawy mogą być mylące z niedoborem fosforu czy azotu. Tylko właściwa i terminowa lustracja pól pozwoli uniknąć niepotrzebnych kosztów. Przy lustracji ozimin oprócz obserwacji chorób fizjologicznych powinniśmy zwrócić uwagę na objawy chorób patogenicznych. Pleśń śniegowa na zbożach oraz pałecznica rzepaku mogą w sposób znaczący obniżyć wartość biologiczną tych roślin uprawnych. Oprócz tych patogenów, szczególnie na odmianach wcześnie sianych możemy zwrócić uwagę na niszczące działanie już od jesieni suchej zgnilizny kapustnych na rzepaku oraz mączniaka prawdziwego zbóż i septoriozy paskowanej liści pszenicy.

Mając na uwadze taką sytuację na polach jaka występuje obecnie, w przeciągu ostatnich dni o nawożeniu startowym mówimy na normalnie rozwijających się plantacjach, nie uszkodzonych przez niskie temperatury, natomiast na uszkodzonych powinniśmy stosować nawożenie regeneracyjne wraz z startowym. Pod pojęciem nawożenia regeneracyjnego rozumiemy jak najszybszą aplikacje azotu jak i  dodatkowe wsparcie procesów regeneracji  poprzez nawożenie borem czy molibdenem. Szczególnie molibden może mieć kolosalne znaczenie w kondycji roślin. Przy zbyt powolnym ogrzewaniu gleby i skróconym okresie wegetacji  w wyniku skumulowanych dawek azotu roślina będzie intensywnie pobierać formę azotanową  a przy zbyt mały zaopatrzeniu w molibden azot azotanowy nie zostanie przerobiony na aminokwasy i białka, natomiast zostanie zmagazynowany w wakuolach komórek liści powodując dodatkowy stres związany z zatruciem nadmiarem azotanów. Taka sytuacja zwiększa uwodnienie komórek co przy kolejnych przymrozkach może powodować dalsze uszkodzenia liści czy pędów. Dodatkowy zabieg dolistny fosforem pozwoli roślinom pobudzić przemiany energetyczne – związki fosforu akumulują energie słoneczną w  procesie fotosyntezy i  zasilają dalej inne procesy syntezy węglowodanów i białek, które są nieodzowne do regeneracji uszkodzonych korzeni które w dalszej kolejności będą zaopatrywać rośliny w fosfor dostępny z gleby. Przy uszkodzeniach korzeni właśnie niedobór fosforu powoduje błędne koło, roślina nie produkuje wystarczająco energii bo nie ma fosforu którego nie możę pobrać z gleby, dlatego tak ważne jest stymulowanie regeneracji roślin, dotyczy to nie tylko rzepaków ale wszystkich młodych i szybko rozwijających się roślin. Wychodząc na przeciw tym niedoborom fosforowym mogą Państwo u naszych Doradców znaleźć doskonałe rozwiązanie jakim jest PAKIET WIGOR czyli Proleaf MAKRO P z dodatkiem antystresora jakim jest organiczny preparat Calkorium (zawierający między innymi aminokwasy oraz oligoelementy).  Jak sama nazwa pakietu sugeruje produkty te przywracają roślinom WIGOR, przestawiając rośliny na tory intensywnego wzrostu i równowagi hormonalnej po okresie niekorzystnych warunków rozwoju i głębokich niedoborów mikro i makroelementów.
Plantacja podczas kwitnięciaPlantacja po zimieNa polach na które możemy wjechać jeszcze w trzeciej dekadzie marca możliwy jest podział dawki planowanego nawożenia w proporcji 60:40, zakładając stosowanie drugiej w przeciągu 7- 10 dni, przy wykorzystaniu saletry czy Can-u, czyli nawozów zawierających szybko działające i łatwo rozpuszczalne azotany wraz z formą wolno działającą amonową. Przy dużej utracie liści i zastosowaniu w połowie marca podział dawki azotu powinien wynieść 75:25.  Natomiast przy planowanym zastosowaniu mocznika i siarczanu amonu czy nitrofosek o dużej zawartości formy amonowej wskazane jest zastosowanie całości nawożenia w jednej dawce. Pozwoli to na szybkie przemieszczenie formy amidowej i amonowej w głąb profilu glebowego. Forma amidowa przechodząc do amonowej dalej będzie dobrze sorbowana przez koloidy glebowe, wymywanie będzie szczątkowe. W dalszej kolejności forma amonowa będzie sukcesywnie wraz ze wzrostem temperatury przechodziła do roztworu glebowego w wyniku procesu nitryfikacji do formy azotanowej. Sytuacja ta pozwoli na ciągle zaopatrzenia w azot  intensywnie rozwijającego się rzepaku. Na stanowiskach o okresowych niedoborach wody powinniśmy zastosować całość nawożenia jednorazowo. Zawsze interwencyjnie możemy jeszcze podać azot dolistnie w formie mocznika czy RSM w okresie kwitnienia w celu lepszego zaopatrzenia w warunkach osłabionego poboru przez nierozwinięty system korzeniowy.

Pszenica po zimiePlantacja w dobrej kondycjiZboża również ucierpiały w wyniku rozhartowania marcowego. Często rośliny są przebarwione i uszkodzone. Przy opóźnionych siewach spowodowanych okresami opadów na jesieni mamy doczynienia z prawidłowo rozwiniętymi plantacjami pochodzącymi z siewów w zależności od regionu Polski, z pierwszej połowy września czyli bardzo wczesnych. Tam rośliny są już dokrzewione i dalsze ich stymulowanie do dodrzewiania jest nie celowe. W zależności od dostępnego azotu glebowego (generalnie jest niska zasobność w tym roku i trzeba się liczyć z tym, że nawożenie będzie musiało być wyższe o ok. 30 kg w sezonie w porównaniu z poprzednimi latami), zalecane byłoby zastosowanie 40-60 kg N, natomiast na skrajnie osłabione i nieokrzewione plantacje pierwsza dawka powinna wynosić 80-100 kg N. Stosowanie takiej dużej dawki ma na celu luksusowe zaopatrzenie w azot młodych i osłabionych roślin tak by każdą możliwą chwile mogły wykorzystać na jego pobranie, co powinno przeciwdziałać redukcji dokrzewień a w dalszej kolejności redukcji kłosa. Tutaj również dodatkowe zabiegi dolistne mikroelementami w fazie pełni krzewienia połączone ze stosowaniem CCC polepszą przyszła obsadę kłosów i zapobiegną przedwczesnej redukcji.

Ocena przezimowania zasiewów rzepaku może być możliwe dopiero po rozmarznięciu głębszych warstw gleby. Dodatnie temperatury w ciągu dnia powodują jedynie odmarzanie kilkucentymetrowej warstwy wierzchniej, która dalej jest intensywnie przesuszana w wyniku intensywnego promieniowania i wiatru. Taki stan na glebach lekkich spowodował całkowite wysmalenie rzepaków bardzo słabo rozwiniętych o szyjce korzeniowej 4-6mm, natomiast rzepaki większe 6-8 mm utraciły turgor części górnej korzenia, skąd odprowadziły zgromadzone substancje odżywcze broniąc stożek wzrostu przed przemarznięciem. Dalsza ocena będzie warunkowana kondycja stożków wzrostu , z których nawet przy uszkodzonym przemarzniętym częściowo korzeniu roślina będzie wstanie odbudować przybyszowy system korzeniowy.

W obecnej sytuacji cenowej na rynku rzepaku jak i również zbóż, plantacje mocno przerzedzone powinny być likwidowane bardzo rozważnie. Wzrost kosztów nawozów, nasion zbóż oraz paliwa sprawia że nowe zasiewy zbóż jarych niejednokrotnie nie pozwolą na zwrot utraconych nakładów i na dodatkowy zysk z produkcji. Nowe zasiewy powinny być dokonywane w ostateczności. Minimum od jakiego powinniśmy pozostawić plantacje jest dla mocnych roślin przy zdrowym nie uszkodzonym stożku wzrostu jest 7-10 roślin, gdzie korzeń już jesienią miał ponad 10mm średnicy, na plantacjach sianych później o słabszych roślinach 8-10mm minimum powinno wynosić 10-15 szt/m2. Plantacje z  roślinami o korzeniach poniżej 8 mm powinny mieć obsadę minimum 15 roślin. Celem prowadzenia tak przerzedzonych łanów nie jest bicie rekordów niestety lecz odzyskanie zainwestowanego kapitału a przy sprzyjającym przebiegu pogody plony pozwolą nawet przy spodziewanych dobrych cenach zrealizować zaplanowane i nieraz podpisane kontrakty. Rolnicy którzy ubezpieczyli plantacje powinni również jak najszybciej niezwłocznie powiadomić swoich ubezpieczycieli w celu oględzin i dalszych decyzji.


Podobnie jak rzepak, przy zbożach w warunkach wysokich cen, próg od którego powinniśmy likwidować plantacje powinien być obniżony, szczególnie dla zbóż dokrzewiających się jeszcze wiosną jak pszenica ozima czy pszenżyto ozime. Sytuacja żyta i jęczmienia ozimego jest nieco gorsza ale i tutaj przy mocno przerzedzonych polach lecz w miarę równomiernej obsadzie możemy uzyskać 4-5 ton plonu w wyniku lepszej dostępności wody i składników pokarmowych oraz lepszemu doświetleniu niższych pięter rozwijającego się łanu roślin. Mimo tak niskich plonów wysokie ceny i zwiększony popyt na te gatunki pozwoli na uzyskanie dodatniego wyniku z produkcji, tym bardziej, ze dobrze kiełkujących nasion zbóż jarych brakuje w tym roku na rynku.

Likwidując plantację rzepaku czy zbóż musimy pamiętać o następstwach roślin jakie wynikają z zastosowanych herbicydów jesienią 2010 roku. Chlomazon i metazachlor były stosowane przedwschodowo i w okresie intensywnych opadów w sierpniu czy wrześniu zostały w znacznej części wmyte w głębsze warstwy gleby. Przedsiewna uprawa na głębokość co najmniej 15 cm pozwoli na wymieszanie pozostałości, które nie będą działać fitotoksycznie na planowane rośliny następcze które są dopuszczone do uprawy po likwidacji plantacji chronionych. Bardziej kłopotliwe może być przesianie plantacji chronionych preparatami zawierającymi w swym składzie napropamid, stosowany przedwschodowo oraz propyzamid stosowany powschodowo w późno jesiennym terminie. Obie substancje działają mocno na samosiewy zbóż i takie następstwo powinno być wykluczane.  Oprócz tego w takich przypadkach należy zwiększyć wysiew zbóż jarych o ok. 10%.

 


 

Dział nawozów - kontakt:

Tel. 58 530 44 67, fax. 58 530 44 65

  • Adrian Chyła: 512 464 013
  • Dominika Słopiecka 503 097 509
  • Anna Mazur-Rowicka 797 129 051
  • Bartosz Świtała 506 477 383

 

dolistne2012