nawożenie dolistne

PROLEAF MAX 4.0. Przełom w odżywianiu dolistnym roślin uprawnych 22 maja 2019

Czy istnieją na Świecie rzeczy tak doskonałe, żeby nie dało się już ich poprawić? W każdej dziedzinie życia ludzkość dąży do doskonałości, która wydaje się nie do osiągnięcia.

Motoryzacja? Samochody nie tylko są coraz szybsze, ładniejsze, ekonomiczniejsze, ale praktycznie same się prowadzą. Utrzymując pas ruchu, zatrzymując się przed przeszkodami, ostrzegając przed obiektami na poboczu. Elektronika? iPhone 4, 5, 6, 7, 8… za chwilę nowe modele będą miały już podwójną numerację. Być może komuś poszczęściło się w życiu i po pierwszym zdaniu tego artykułu pomyślał o swojej (albo nie swojej) kobiecie. Ale każda kobieta sama znajdzie coś w sobie, co według niej można by poprawić (nam nie wypada sugerować). I być może jest to dość ryzykowne porównanie, ale w firmie PROCAM mamy bardzo podobne podejście. Wierzymy, że nawet jeśli coś jest bardzo dobre, to zawsze może być lepsze.

Dążenie do doskonałości w….nawożeniu

Założę się, że każdy z Państwa słyszał o naszym płynnym nawozie mikroelementowym, jakim jest Proleaf MAX. W ciągu zaledwie trzech lat od jego wprowadzenia na rynek, produkt ten stał się drugim najczęściej i najchętniej kupowanym nawozem dolistnym na polskim rynku. Nas to nie zaskoczyło. Bardzo wysoka koncentracja mikroskładników pokarmowych, dobra mieszalność – produkt miał wszystko, by móc nazwać go prawie idealnym. Ale jak wszyscy dobrze wiemy, prawie robi różnicę.

Pytania. Odpowiedzi. Wynik

Zapytaliśmy więc naszych kolegów z firmy ADOB czy można zrobić coś, aby Proleaf MAX był jeszcze lepszy? Rezultatem pytania były setki godzin w laboratorium i dosłownie dziesiątki wszelakich testów, w wyniku których z całą pewnością można stwierdzić, że Proleaf MAX MOŻE być jeszcze lepszy…

Przedstawiam Państwu Proleaf MAX 4.0! Opracowana technologia 4.0 wykracza daleko poza tradycyjne pojęcie nawozu dolistnego. Jednak o tym za chwilę. Zacznijmy od tego, że Proleaf MAX 4.0 to w dalszym ciągu bardzo wysoka koncentracja mikroskładników: miedzi, manganu, cynku i molibdenu, dobranych w takich proporcjach, aby przy dawce od 2,5 do 4 litrów na hektar, zaspokoić potrzeby nawozowe na wymienione mikroelementy głównych roślin uprawnych, takich jak zboża, rzepak, kukurydza czy ziemniak.

produkt-procam

Innowacyjne nawożenie dolistne

Wiemy jednak, że przecież to nie ilość składników pokarmowych w nawozie dolistnym jest najważniejsza, a PRZYSWAJALNOŚĆ, czyli to co roślina może rzeczywiście pobrać i wykorzystać. Po co nam „maksymalnie napakowany” nawóz, jeśli roślina pobierze z tego 15 może 20%? Cząsteczkami, które są najlepiej przyswajalne przez rośliny to chelaty. Są to związki kompleksowe, które łączą się z mikroelementami w stałe wiązania i pomagają przetransportować dany pierwiastek w komórkach roślin. Dla dokładnego zobrazowania czym są i jak działają chelaty, lubię wspomagać się przykładem hemoglobiny. Hemoglobina również jest chelatem, która wiąże cząsteczkę tlenu i transportuje ją w naszym organizmie, dzięki temu nasze tkanki są odpowiednio dotlenione. Tak samo działają chelaty zawarte w Proleaf MAX 4.0. Co ważne, nawóz ten jest w 100% schelatowany, a zatem każda pojedyncza cząsteczka miedzi, manganu i cynku zostanie przez roślinę wykorzystana, co czyni ten nawóz niezwykle efektywnym.

Potas i azot

Poza wymienionymi mikroelementami, Proleaf MAX 4.0 zawiera również dwa bardzo istotne makroelementy. Pierwszym z nich jest potas, który wpływa w roślinie między innymi na krzewienie, zwiększa odporność roślin na susze (która tak bardzo dokuczyła nam w tym roku), na choroby, wyleganie oraz wzmaga mrozoodporność. To tylko kilka benefitów właściwego zaopatrzenia roślinę w ten składnik pokarmowy. Kolejnym makroelementem jest azot. Rolę tego składnika wszyscy znamy, jest to (obok węgla) podstawowy materiał budulcowy we wszystkich organizmach żywych. Zawartość azotu i potasu, oraz 100% schelatowanie przez unikalną kombinację chelatów EDTA i DTPA to tylko część udoskonaleń, które przeszedł Proleaf MAX.

Surfaktanty

Największą i najbardziej unikalną zmianą jest dodanie do naszego produktu dwóch surfaktantów. Surfaktanty to związki chemiczne posiadające zdolność zmieniania właściwości powierzchniowych cieczy, w których są rozpuszczone. Co to oznacza? Wyobraźmy sobie kroplę, która trafia na liść. Kropla ta ma swój kształt i strukturę, a cechy te charakteryzowane są przez tzw. napięcie powierzchniowe. To właśnie napięcie powierzchniowe nie pozwala na zmianę kształtu kropli, co oznacza, że nie rozprowadzi się nam ona na liściu, a substancja czynna, którą niesie, trafi tylko w miejscu przylegania kropli do liścia (a zatem w bardzo ograniczony obszar). Rolą surfaktantów jest zmniejszenie napięcia powierzchniowego cieczy, co w praktyce oznacza, że kropla „rozleje nam się po liściu”. Dzięki temu substancje aktywne trafią do większej ilości tkanek w roślinie. Dodatkowo surfaktanty zapobiegają odbiciu kropli od liścia, zwilżają go i zapobiegają przed zmywaniem. W skrócie: zapewniają optymalne pokrycie liścia substancją aktywną, dzięki czemu wzrasta skuteczność stosowanych ś.o.r. i nawozów. Dodanie surfaktantów do tak „napakowanego mikroelementami” nawozu to rzecz niemal niemożliwa. Każda substancja ma bowiem swoją pojemność i pewnych granic naturalnie nie da się przekroczyć, a do słoika o pojemności 1 l nie można wlać 2 l.

Możliwa rzecz niemożliwa

Jednakże dzięki naszym partnerom z firmy ADOB udało się zrobić rzecz niemal niemożliwą i tym samym oddajemy w Państwa ręce produkt unikalny nie tylko w skali Polski, ale i Świata. I tylko na koniec dodam, że Proleaf MAX 4.0 to nie tylko wyjątkowa kombinacja mikro i makroelementów, w 100% schelatowana, która zapewni odżywienie roślin na najwyższym poziomie, nie tylko adiuwant, dzięki któremu zwiększą Państwo skuteczność KAŻDEGO zabiegu, nie tylko nawozowego. Proleaf MAX 4.0 to też DOSKONAŁA mieszalność. Poddaliśmy nasz nawóz najcięższym próbom, dodając do mieszanin, takie komponenty, które bardzo źle się mieszają i w każdym przypadku byliśmy bardzo miło zaskoczeni. Ponadto stosując Proleaf MAX 4.0 możecie Państwo zrezygnować z antypieniaczy ponieważ nie będą one potrzebne. Oczywiście przed zrobieniem każdej nowej mieszaniny zalecamy wcześniejsze testy, ale jestem pewien, że nie będą Państwo rozczarowani.
Podsumowując. Nie potrzebujecie już Państwo kilkunastu nawozów mikroelementowych, nie potrzebujecie już antypieniaczy, nie potrzebujecie adiuwantów…Wszystko to odnajdziecie w jednym produkcie, produkcie niemal doskonałym, a obecnie na pewno unikalnym nie tylko w skali kraju, ale w skali Świata. Wszystko czego potrzebujecie to Proleaf MAX 4.0.