Nowy sezon wegetacyjny – nowe zagrożenia! 24 sierpnia 2020

Następują masowe naloty III pokolenia śmietki kapuścianej na plantacje rzepaku, gdzie obserwujemy złożone przy szyi korzeniowej dziesiątki białych, podłużnych jaj. Rejestrujemy pierwsze wylęgi muchówek, a na odkrywkach glebowych duże ilości bobówek. Lustracja plantacji roślin kapustowatych na obecność śmietki, zarówno I i II pokolenia, pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z dużą gradacją tego szkodnika. Muchówka jest zdolna do złożenia nawet 120 sztuk jaj!

Jak zwalczyć śmietkę kapuścianą?

Na plantacjach, gdzie rozpoczęły się wschody powinniśmy jak najszybciej zaaplikować DeliaSTOP. Pamiętajmy, że bakterie zawarte w preparacie DeliaSTOP najpierw muszą zasiedlić powierzchnie roślin, aby mogły być przygotowane na inwazję muchówek i skutecznie utrudniać im życie (zasiedlanie rzepaku oraz żerowanie na korzeniach). Należy pamiętać, że składanie jaj przez samice śmietki kapuścianej nie następuje w przeciągu jednego dnia. Ten okres jest rozciągnięty i trwa nawet kilkanaście dni. W tym przypadku monitoring plantacji za pomocą pułapek zapachowo-pokarmowych jest bardzo przydatny, od razu będziemy wiedzieć kiedy prawidłowo wykonać zabieg (po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości) preparatem DeliaSTOP.

Problematyczny tantniś krzyżowiaczek i w tym roku nie pozwoli o sobie zapomnieć. W parze żerujących na spodzie liści gąsienic tantnisia krzyżowiaczka możemy zauważyć II pokolenie gnatarza rzepakowego – czarne larwy błonkówki.

Nasi doradcy – Jerzy Rybicki i Mirosław Koczyński, szczególnie alarmują o nalotach mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej – wektora wirusa mozaiki rzepy, który szczególnie atakuje rośliny z rodziny kapustowatych powodując zniekształcenia, zahamowania wzrostu roślin i w ostateczności znaczne zmniejszenie plonu. Przy okazji nie zapominajmy o groźniejszym pluskwiaku, szczególnie w upalne dni, jakim jest mszyca kapuściana. W momencie pokrycia woskiem jest bardzo trudna do zwalczenia, a jej żerowanie może trwać nawet do bardzo późnej jesieni. Na zakończenie problemów z rzepakiem warto pamiętać o występowaniu i dużej szkodliwości mączlika warzywnego, nasilonego w tym sezonie ze względu na utrzymujące się wysokie temperatury i brak deszczu. W tym roku rejestrowane ilości i zakładana szkodliwość może przekroczyć wszelkie normy „białej muszki”. Na chwilę obecną plantacje ziemniaka stają się „niesmaczne” dla tych szkodników, w związku z tym możemy spodziewać się ich gremialnych nalotów na plantacje rzepaków.

Doradcy z południa kraju, z obszarów, gdzie lokalnie wystąpiły opady deszczu i zwiększyła się wilgotność powietrza oraz gleby alarmują o możliwych infekcjach mączniaka rzekomego, który defoliuje nie tylko liścienie. W perspektywie czasu należy monitorować plantacje na obecność infekcji zarodnią pływkową kiły kapustnych. Obecnie jest sucho, jednak powoli nadchodzi jesień, co za tym idzie – wilgoć! Powinniśmy zabezpieczyć się przed tym pierwotniakiem, szczególnie jeśli nie zasialiśmy kiłoodpornej odmiany rzepaku.

Po obserwacji kukurydzy na terenie całego naszego kraju oraz zbóż, w perspektywie średnioterminowej zwracamy uwagę na naloty mszyc zbożowych na trawy – w ciągu kilkunastu dni na południu Polski naloty na oziminy zbóż. Ilość zasiedlenia kukurydzy jak i traw wokół pól, gdzie nastąpią siewy zbóż, przez uskrzydlone pluskwiaki, jest ponad przeciętna i ponownie możemy się spodziewać dużych problemów wirusowych, szczególnie z infekcjami wirusa żółtej karłowatości jęczmienia.

Co z warzywami?

Obserwując plantacje ziemniaka, doradca Michał Dąbrowski, zwraca uwagę na letnie pokolenie stonki ziemniaczanej i jej sposób przygotowania się do zimowania. Dokonuje ona ostatnich spustoszeń, żeruje nawet na bulwach ziemniaka.

Nie zapominajmy o ogrodach!

Nadchodzący jesienny problem naszych ogrodów to jesienne fizjologiczne przebarwienie igieł drzew iglastych. Uwagę zwróćmy na jodły, świerki, sosny, szczególnie sosny pięcioigłowe oraz sosny kosodrzewiny. Jest to choroba fizjologiczna związana z wypłukaniem makroelementów w dół profilu glebowego. Na tak chorujące egzemplarze należy już stosować nawóz dolistny zaopatrzony w duże ilości potasu jak i fosforu. Szczególnie zadbajmy o te egzemplarze świerka, które zostały bardzo mocno uszkodzone poprzez żerowanie mszycy świerkowo zielonej ubiegłą wiosną. Swoją rolę powinien podjąć w leczeniu imPROver+, oczywiście z dodatkiem nawozu dolistnego.