RZEPAK – wiosenne prowadzenie łanów 21 lutego 2019

Susza i słabe plony w wielu miejscach kraju spowodowały, że rolnicy mocno oszczędzali na nawożeniu podstawowym NPK pod oziminy. Takie podejście do sprawy może odbić się na plonie bardzo negatywnie. Jeżeli nie mamy aktualnych prób glebowych i jesteśmy przekonani, że zasobności naszej gleby w makro pierwiastki są na wysokim poziomie, a w rzeczywistości tak nie jest, od razu jesteśmy skazani na niepowodzenie.

Podstawowe i dolistne nawożenie rzepaku

Fosforu wiosną już nie uzupełnimy. Możemy tylko dokarmiać rośliny dolistnie. Jeżeli mamy naszą glebę w dobrej kulturze, z zawartością makroelementów na dobrym poziomie i z przyczyn ekonomicznych nie zastosowaliśmy nawożenia NPK jesienią, to jeszcze nic straconego, gdyż w takim przypadku możemy uzyskać dobry plon. Potas możemy i powinniśmy zaaplikować wiosną. Polecamy wysiać przed ruszeniem wegetacji KalPro 40 nawóz potasowy z magnezem i siarką w dawce 100150 kg/ha lub 100 kg soli potasowej. To również dobry moment na aplikację dobrze przyswajalnej siarki w postaci Prosanu NS. Podajemy go w dawce 250–300 kg/ha w zależności od zakładanego plonu i ilości siarki wysianej z innych nawozów oraz zasobności wiosną w glebie, tak żeby zastosować w nawożeniu 40–50 kg S/ha.

Ustalanie dawek

Dawki azotu ustalamy indywidualnie. Pamiętajmy, że w świetle nowych przepisów łączna dawka pod rzepak nie może przekroczyć 240 kg N/ha.

  • Słabsze plantacje (takich będzie bardzo mało) zasilamy formą azotanową w pierwszej dawce do 120 kg N/ha.
  • Na glebach zwięzłych, gdzie szybko nie wejdziemy, nawet do 160 kg.
  • Mocne rzepaki, które nie straciły dużo liści po zimie, potrzebują 80–100 kg N/ha w tym terminie.

Zbyt obfite nawożenie rzepaku szybko działającym azotem azotanowym NO3- spowoduje wytworzenie dużej masy liściowej, co ujemnie wpływa na zawiązki pędów bocznych i redukcje plonu. Dlatego bezpieczniejsza jest forma amidowa NH2, czy amonowa NH4+.

Wyższe dawki nawożenia stosujemy wszędzie tam, gdzie mróz i wiatr ogołociły rośliny z liści i zostały tylko rozety, które trzeba szybko zregenerować.

Drugą dawkę azotu, np. w postaci mocznika, możemy zastosować za około 7–10 dni po pierwszym nawożeniu. Saletrę natomiast stosujemy 10–14 dni po pierwszej dawce w ilości ok 100–120 kg N/ha, tak żeby łącznie na plantacjach o wysokim potencjale plonowania zastosować 200–240 kg N/ha. To zabezpieczy nam potencjał plonowania dochodzący do 5, a nawet więcej ton z hektara.

Odpowiednie nawożenie rzepaku zapewni szybki wzrost i regenerację

Po ruszeniu wegetacji musimy zadbać o odbudowę strefy włośnikowej systemu korzeniowego. W tym celu należy zastosować Pakiet Wigor (1,5 kg Proleaf Makro P plus 1 l Calkorium) lub 0,7 l/ha imPROver PRO+ z 1,5 l/ha Cynkophos PRO+. Takie połączenie przyspiesza przyswajanie fosforu, a tym samym szybszą regenerację i wzrost rośliny. Zastosowany cynk w cynkophosie dodatkowo sprzyja rozwojowi korzeni i poprawia kondycję roślin wiosną, a także poprawia wykorzystanie zastosowanego, drogiego azotu. Również pozostałe mikroskładniki, tj. mangan, miedź i molibden, są roślinom niezbędne . Poprawiają one gospodarkę azotową roślin, są potrzebne przy tworzeniu białek, aminokwasów, czyli wzroście rośliny i zawiązywaniu łuszczyn. Potrzeby pokarmowe na te składniki zaspokaja zastosowanie jednorazowo 1,5–2 l/ha Proleaf Max 4.0, który stosujemy w dwóch dawkach:

  • po ruszeniu wegetacji wraz ze zwalczaniem chowacza brukwiaczka
  • w fazie pąkowania, gdy rzepaki osiągnęły 20–25 cm ze skracaniem.

Nawożenie rzepaku nie może obyć się bez boru. Braki tego pierwiastka powodują zgorzele, zasychanie i opadanie kwiatów oraz zawiązanych łuszczyn. Po ruszeniu wegetacji przy szybkim wzroście rośliny niedobory wywołują pękanie łodygi, co stanowi wrota dla chorób. Dawka boru w całym sezonie wegetacyjnym powinna wynosić 500–600g/ha. Oprysk PROCAM Bor wiosną należy podzielić na dwie dawki po 1,5–2,0 l/ha, które łączymy z dokarmianiem dolistnym i ze środkami ochrony roślin, przy stosowaniu fungicydów czy zwalczaniu szkodników. Zabieg dokarmiania należy zakończyć najlepiej do fazy żółtego pąka.

Dodatkowe wsparcie w drodze do wyższego plonu

Jeżeli wiosna będzie zimna i mokra, w celu poprawy wzrostu rzepaków aplikujemy biostymulatory w postaci Calkorium 1,0–1,5 l/ha lub imPROver PRO+ 0,5-0,6l/ha (tym bardziej jeżeli w pierwszym zabiegu nie stosowaliśmy biostymulatorów). W takich warunkach mineralizacja resztek pożniwnych przebiega bardzo wolno, dlatego powinniśmy zastosować dokarmianie dolistnie azotem.

W każdym momencie uprawy warto zastosować NHCa Delta w dawce 3 l/ha trzy razy wiosną od wybijania w pęd, poprzez pąkowanie i kwitnienie. Zawarty w tym preparacie azot aminowy w połączeniu z wapniem i borem jest wykorzystywany przez rośliny w częściach generatywnych. Pobierają go niezależnie od pH gleby zarówno przez korzenie, jak i liście, co wyraźnie poprawia rozwój roślin i podnosi plon rzepaku z hektara.

Ochrona i prowadzenie łanu

Każdy sezon w naszym pięknym kraju jest pełen wyzwań i doświadczeń. Ciężko wypracować schemat prowadzenia plantacji, ponieważ obecna pogoda to wielka niewiadoma. Wszelkie zabiegi trzeba dopasowywać do bieżących warunków. Ubiegły sezon to bardzo mokra jesień, mokra i zimna wiosna, potem susza i upalne lato. Tegoroczna jesień była długa, ciepła i sucha, gdzie wiele pól zostało obsianych bardzo wcześnie, a wybujałe plantacje spędzają sen z powiek rolnikom.

Sucha zgnilizna nie odpuszcza

Pomimo suchej jesieni, plantacje rzepaków są mocno porażone przez suchą zgniliznę kapustnych (Phoma lingam). Rolnicy bardzo wcześnie robili zabiegi, niektórzy skracali swoje uprawy nawet trzy razy. Niestety ciepła jesień sprzyjała rozwojowi choroby, dlatego w pierwszej kolejności musimy zastosować łącznie z insektycydami i mikroelementami fungicydy. Stosujemy Impact 125 SC w dawce 0,7–0,8 l/ha lub Valor 250 EC w dawce 0,35 l/ha. Jeżeli rośliny zgubią dużo liści po zimie, dokładamy do produktów nieskracających tebukonazol, np. 0,6l/ha Tarcza Łan 250 EW, aby przytrzymać pęd główny i pobudzić rzepaki do odbudowania rozety.

Pamiętajmy, żeby do takich wieloskładnikowych mieszanin zbiornikowych (poza tym w tym czasie jest relatywnie chłodno) dodać kondycjoner wody i adiuwant zarazem jakim jest Isotak MAX, który poprawi nam nie tylko mieszalność komponentów ale też szybkie wniknięcie tych substancji do roślin.

Jeśli rośliny dodatkowo były uszkodzone przez mrozy lub zgryzione przez zwierzynę, zabiegi te ochronią plantację przed presją szarej pleśni (Botrytis cinerea). Podobną kombinację możemy zastosować na mocnych rzepakach. Najpierw jednak wykonujemy zabieg bez substancji skracających: stosujemy tylko Impact lub Valor, w celu ograniczenia grzybów patogenicznych występujących w tym czasie.

Spodziewane intensywne naloty chowaczy

Jeżeli będzie już ciepło, w żółtych naczyniach możemy spodziewać się nalotów chowacza granatka i brukwiaczka, pojawią się pierwsze osobniki chowacza czterozębnego i słodyszka rzepakowego. Po stwierdzeniu przekroczenia progów ekonomicznej szkodliwości, do zabiegów fungicydowych należy dodać Pyrinex 480 EC 0,6l/ha + Proalfacypermetrin 100 EC 0,1 l/ha. Jeżeli w momencie zabiegu będzie niekorzystna temperatura, wilgotne rośliny i zimna woda w opryskiwaczu, nie zapominajmy, żeby dodać 0,2 l/ha ISOTAK MAX. Mocne plantacje (a takich mamy większość) będą potrzebowały porządnej ochrony.

W fazie wybijania w pęd, gdy rzepaki osiągną 20–30 cm, stosujemy 1,0 l/ha Caramba 60 SL, lub Caramba 0,5 l/ha+ Caryx 240 SL 0,5 l/ha na bardzo mocnych intensywnie rosnących plantacjach. Do zabiegu dodajemy mikroelementy, np. Proleaf Max 4.0 1,5 l/ha + PROCAM Bor 1,5–2,0 l/ha + insektycydy jak powyżej, pamiętając o rotacji środków. Dla poprawienia mieszalności i skuteczności powyższych mieszanin dodajemy Isotak Max.

Suche i ciepłe lato sprzyjało rozwojowi szkodników, z tego tez powodu możemy spodziewać się intensywnych nalotów chowacza podobnika i słodyszka. Na krótko przed kwitnieniem należy zastosować preparat fosforoorganiczny Fyfanon 440 EW w dawce 1,5 l/ha + Proalfacypermetrin 100 EC 0,1 l/ha w mieszaninie z kondycjonerem Emix lub dodać Isotak Max w dawce 0,2–0,25 l/ha.

Trzeba chronić przed chorobami grzybowymi

Jest to świetny moment, żeby zastosować tzw. przedzabieg fungicydowy w celu skuteczniejszej ochrony przed zgnilizną twardzikową. Wspomniany wcześniej Impact 125 SC w dawce 0,7 l/ha zdecydowanie wydłuży nam ochronę grzybową i zabezpieczy plantację, zanim wejdziemy z opryskami na płatek. Ta praktyka sprawdza się nie tylko przy deszczowej pogodzie, ale również wtedy, gdy od zabiegu skracania minęło około 2,5–3 tygodni w celu podtrzymania ochrony.

W czasie kwitnienia rzepaku zwalczamy głównie dwie choroby: zgniliznę twardzikową (Sclerotinia sclerotiorum) i czerń krzyżowych (Alternaria spp.). W późniejszym okresie może pojawić się również szara pleśń. Jak pokazuje praktyka, najważniejszy w ochronie jest moment aplikacji żeby trafić przed infekcjami. Wszystko zależy od warunków pogodowych panujących w danym momencie. W mokrym roku zabieg składający się z mieszaniny strobiluryn z innym substancjami, takimi jak boskalid czy triazole, stosujemy w pełni kwitnienia. Przy suchej pogodzie zabieg ze wspomnianych substancji aktywnych wykonujemy kilka dni później (około 45 dni) w momencie wykształcania pierwszych łuszczyn.

Na mocne rzepaki stosujemy Pictor 400 SC w dawce 0,5 l/ha lub 0,25–0,3 l/ha w mieszaninie z 0,75 l/ha Impact 125 SC lub 0,8 l/ha Tenore 400 EW. Wysoką ochronę możemy uzyskać przez zastosowanie 0,8–1,0 l/ha Amistar Xtra 280 SC, lub 0,6 l/ha Amistar Xtra 280 SC plus 0,75 l/ha Impact 125 SC.

Dodatkowy zabieg na szkodniki łuszczynowe?

W celu ochrony przed szkodnikami łuszczynowymi (chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik) polecamy preparat Mavrik Vita 240 EW w dawce 0,2 l/ha, który jest zarówno wysoce skuteczny, jak i bezpieczny dla zapylaczy, zwłaszcza dla pszczoły miodnej. W momencie wykonywania zabiegu mamy często wyższe temperatury, dlatego też w celu wydłużenia zwilżenia liści i lepszego wchłaniania preparatów przez rośliny dodajemy 0,2 l/ha Isotak Max lub Emix. Przy dodatkowym zabiegu na szkodniki łuszczynowe możemy dorzucić triazol na czerń krzyżowych i szarą pleśń, np. tebukonazol 1 25 g /ha, oraz dodać NHCa Delta w dawce 3–4 l/ha, aby poprawić wypełnienie łuszczyn i zaolejenie.

Czy ten rok będzie pomyślny dla uprawy rzepaku? Niestety nie wiemy. Po naszej stronie pozostaje zrobić wszystko, aby maksymalnie wykorzystać potencjał tej rośliny. Jak to zrobić, podpowiedzą Wam doradcy z PROCAMu, którzy są w tym celu odpowiednio szkoleni i wspierani przez kadrę fachowców.